Hołownia lepszym prezydentem niż Trzaskowski? Śpiewak dla „Wprost”: Przynajmniej coś osiągnął w życiu

Hołownia lepszym prezydentem niż Trzaskowski? Śpiewak dla „Wprost”: Przynajmniej coś osiągnął w życiu

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim Źródło: PAP / Leszek Szymański
– Mamy do czynienia z anarchią. Władza uznaje jedne sądy, a byli rządzący ich nie uznają i vice versa – mówi o sprawie Kamińskiego i Wąsika w programie „Mówiąc Wprost” Jan Śpiewak. Aktywista tłumaczy również, dlaczego wolałby jako prezydenta Szymona Hołownię zamiast Rafała Trzaskowskiego.

Oglądanie programu i czytanie całości treści w dniu premiery nowych odcinków dostępne jest jedynie dla stałych Czytelników korzystających z „WPROST PREMIUM”.

Zapraszamy do oglądania w ramach promocji:

Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wciąż wywołuje ogromne emocje. Marszałek Sejmu stwierdził wygaszenie ich mandatów poselskich, politycy PiS grzmią w sprawie – ich zdaniem – nieprawidłowości, a w samym środku konfliktu jest jeszcze prezydent Andrzej Duda, który uważa, że jego ułaskawienie zostało wykonane prawidłowo. Mimo to, we wtorkowy wieczór policja zatrzymała polityków w Pałacu Prezydenckim. Jan Śpiewak odniósł się do głośnej sprawy.

– Mamy do czynienia z anarchią. Władza uznaje jedne sądy, a byli rządzący ich nie uznają i vice versa. Jeżeli pisowska koncepcja demokracji była taka, że większość parlamentarna może decydować o wymiarze sprawiedliwości, o tym, jak będą wybierani sędziowie, to PiS powinien być konsekwentny. Teraz druga strona ma większość i też może robić rzeczy na rympał, bo suweren tak mówi – mówi aktywista w programie „Mówiąc Wprost”.

Śpiewak woli Hołownię od Trzaskowskiego. „Przynajmniej coś osiągnął”

W pierwszych tygodniach urzędowania Szymona Hołowni na stanowisku marszałka Sejmu obrady izby niższej parlamentu zyskały ogromną popularność. Sam lider Polski 2050 był chwalony przez obserwatorów, przede wszystkim za cięte riposty, celne uwagi i otwartość na media. Jan Śpiewak uważa jednak, że zachwyty nad marszałkiem są tylko chwilowe, a całość porównuje do sytuacji w Ukrainie.