Informacja pojawiła się w mediach społecznościowych partii Razem w środę po południu. „Zarząd Krajowy Razem zdecydował dziś jednogłośnie o skreśleniu Pauliny Matysiak z listy członkiń Razem” – przekazano.
Jak czytamy, „Paulina Matysiak od dłuższego czasu nie uzgadniała swoich działań i nie współpracowała z partią”. „Liczne próby włączenia jej w prace Razem i koła poselskiego okazały się nieskuteczne. W takiej sytuacji dalsza polityczna współpraca w ramach jednego ugrupowania jest niemożliwa” – poinformowała partia.
Nie tylko Matysiak. Razem uderza w byłe członkinie
Pisząc o powodach usunięcia Matysiak z list członkowskich, partia przypomniała, że u jej podstaw leży „budowa alternatywy dla PO-PiSu”. „W wielu przypadkach działania Pauliny Matysiak nie uwzględniały tej strategii i stojących za nią wartości Razem” – czytamy w komunikacie.
„Rok temu grupa polityczek próbowała swoimi indywidualnymi decyzjami zapisać Razem do bloku Tuska. Nie pozwoliliśmy na to. Razem nie zapisze się też do drugiego z tych szkodliwych dla Polski obozów” – napisano.
Partia odwołała się do zeszłorocznego rozłamu w ugrupowaniu, podczas którego jego szeregi opuściły senatorki Magdalena Biejat, Anna Górska oraz posłanki Daria Gosek-Popiołek, Dorota Olko i Joanna Wicha.
Tak Matysiak zareagowała na decyzję partii. „Z Kutna mnie nie wyrzucą”
Do decyzji partii posłanka odniosła się w mediach społecznościowych. „W 2017 roku wstępowałam do Razem, bo wierzyłam, że inna polityka jest możliwa i możliwe jest tworzenie w Polsce lewicy włączającej, a nie hermetycznej” – napisała.
„Dziś, w 2025 roku, kiedy z tej partii zostałam wykluczona, dalej jestem przekonana, że potrzebujemy lewicy otwartej na różne punkty widzenia i różne środowiska społeczne, a nie takiej, która jest sekciarska” – oceniła Matysiak.
Jak stwierdziła polityczka, jej praca „związana z walką z wykluczeniem transportowym, bezpieczeństwem ruchu drogowego, dużymi i rozwojowymi inwestycjami takimi jak CPK, wspieraniem strony pracowniczej wciąż trwa”.
„W tym zakresie nic się zmienia. Będę swoją pracę kontynuować jako posłanka niezrzeszona (z Kutna mnie nie wyrzucą)” – zapowiedziała, dziękując za „wszystkie głosy wsparcia”.
Matysiak wyrzucona z Razem. Już wcześniej miała problemy
O potencjalnym odejściu posłanki Pauliny Matysiak z partii Razem mówiło się od dłuższego czasu, m.in. kiedy rozpoczęła wraz z posłem Prawa i Sprawiedliwości Marcinem Horałą współtworzenie ruchu „Tak dla Rozwoju”. Za tę współpracę posłanka została zwieszona w prawach członka klubu. „Partia Razem odcina się od tego przedsięwzięcia” – komentowano.
– Wygląda to tak, jakby chciała zostać wyrzucona z Razem. Podejrzewam, że tak jej będzie prościej układać potem narrację i stawiać się w roli ofiary – usłyszał w ubiegłym tygodniu od jednej z członkiń ugrupowania Onet.
Otwarcie o oddaleniu się polityczki od jej matczynej partii otwarcie mówił m.in. poseł Maciej Konieczny. – Formalnie wciąż jest członkinią partii Razem. Wydaje się jednak, że i politycznie, i duchowo, i towarzysko, jest już w innym miejscu – stwierdził zaledwie kilka dni temu polityk.
Czytaj też:
Na tę partię Polacy na pewno nie oddaliby głosu. Nietypowy sondażCzytaj też:
Ostra reakcja rzecznika rządu po ruchu Nawrockiego. „Uzurpacja uprawnień”
