Jacek Protasiewicz: Doradcy prezydenta świetnie rozegrali Donalda Tuska

Jacek Protasiewicz: Doradcy prezydenta świetnie rozegrali Donalda Tuska

Dodano: 
Jacek Protasiewicz
Jacek Protasiewicz Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Kluczem do zwycięstwa w każdych wyborach jest narzucenie własnej narracji. I w tym przekonywaniu pyskaci PiS-owcy są lepsi niż inteligenci z Koalicji Obywatelskiej. (...) W rozgrywce z Karolem Nawrockim rząd jest bezradny – mówi w rozmowie z „Wprost” Jacek Protasiewicz, były szef kampanii prezydenckiej Donalda Tuska, były poseł i europoseł PO oraz były wiceprzewodniczący PE.

Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Była awantura o unijną pożyczkę na obronność i oczekiwanie rządu, że prezydent jednak nie zawetuje ustawy o SAFE. Postąpił inaczej i ogłosił to w telewizyjnym orędziu. Kto jest w tej sytuacji wygranym, a kto przegranym?

Jacek Protasiewicz: Uważam, że tę rozgrywkę medialno-polityczną wygrał obóz prezydenta Nawrockiego. Udało im się narzucić narrację, że zamiast zapożyczać się u Niemca, lepiej brać pieniądze z polskiego banku, bez odsetek. Nieważne, czy to brzmi realnie, czy nie, liczy się wydźwięk.

W tym rozdaniu jest 1:0 dla prezydenta.

Prezydent długo jednak trzymał rząd w niepewności. Pojawiały się opinie, że to kryzysowy, najtrudniejszy od zaprzysiężenia moment w jego prezydenturze.

Jaki kryzys? Nie było żadnego kryzysu. Od początku był plan, żeby rzekomy sukces rządu, czyli pieniądze na obronność, przekuć może nie w porażkę, ale w słabość. Żeby utwierdzić przynajmniej część prawicowego elektoratu w przekonaniu, że rządowi wcale nie chodzi o polskie, tylko niemieckie bezpieczeństwo.

Pan też tak uważa?

Nawet jeśli jestem innego zdania, dużo ważniejsze jest to, co myślą zwykli Polacy, do których argumentacja prezydenta trafiła. Jestem pewien, że obóz prawicowy nie stracił na tym manewrze, a to jest kluczowe, bo mógł wiele stracić, chodzi przecież o bezpieczeństwo, które jest kwestią ponadpartyjną.

Źródło: Wprost