Spór o kształt list wyborczych. „Tusk używa kija, którym chce zapędzić do jednego obozu”

Spór o kształt list wyborczych. „Tusk używa kija, którym chce zapędzić do jednego obozu”

Krzysztof Sobolewski
Krzysztof Sobolewski Źródło: Flickr / PiS
Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski zapowiedział, że listy wyborcze Zjednoczonej Prawicy zostaną ogłoszone latem. Odniósł się również do sporu o wspólną listę opozycji. – W użyciu jest kij, którym Donald Tusk stara się zapędzić do jednego obozu wszystkich pozostałych – krnąbrnych według niego – liderów innych partii – skwitował Sobolewski.

W czwartek, 23 marca, sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski był gościem audycji „Poranek Radia Wnet”.

Umowa z Republikanami? „Nie komentuję takich doniesień”

Został on poproszony w skomentowanie przecieków medialnych ws. umowy koalicyjnej, która miała zostać niedawno podpisana między PiS a Partią Republikańską Adama Bielana. Sobolewski podkreślił, że nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje ws. nazwisk na listach wyborczych.

– Jak to mówią, taka umowę można kupić w każdym kiosku Ruchu. Nie komentuję takich doniesień. Nie potwierdzam, że takie umowy są zawierane (...) Tej treści nie komentuję (...) Rozmowy o tym, jak będą wyglądały listy wyborcze, jakie będą nasze wspólne decyzje – one trwają cały czas. Nie będę zaklinał rzeczywistości, o tym się rozmawia. Natomiast kwestie konkretyzowania są przed nami (...) Najwcześniej te listy będą ogłoszone w sezonie wakacyjnym – skomentował Sobolewski.

Jednocześnie zastrzegł, że zarówno PiS, jak i jego koalicjanci chcą ponownie wystartować w wyborach w formule Zjednoczonej Prawicy, podobnie zresztą jak miało to miejsce w 2015 i 2019 r. „Zwycięskiego składu się nie zmienia” – skwitował sekretarz generalny PiS.

„Jedna lista albo śmierć, polityczna oczywiście”

Sobolewski odniósł się również do sporu wśród partii opozycyjnych – z wyjątkiem Konfederacji – o wspólną listę wyborczą. Starania przewodniczącego PO Donalda Tuska w tym zakresie określił „używaniem kija”.

– My skupiamy się na tym, co dla nas jest najistotniejsze (...) Nie patrzymy w tamta stronę (...) To jak metoda kija i marchewki. Głównie w użyciu jest kij, którym Donald Tusk stara się zapędzić do jednego obozu wszystkich pozostałych – krnąbrnych według niego – liderów innych partii. Daje im wybór – ja i jedna lista albo śmierć, polityczna oczywiście. Jeśli tak wyglądają rozmowy w obozie tzw. zjednoczonej opozycji, to jak miałyby wyglądać rozmowy, gdyby – nie daj Boże, nie zakładam takiej możliwości – ten obóz miał rządzić Polską? Ja sobie tego nie wyobrażam sobie – ocenił Sobolewski.

Czytaj też:
Politycy PiS ostro skrytykowali Tuska i PO. „To były decyzje, które podobały się Niemcom”
Czytaj też:
Stanisław Żelichowski dla „Wprost”: W PSL nie ma idiotów, nie możemy ulec