Wpływ cen ropy naftowej na gospodarkę

Wpływ cen ropy naftowej na gospodarkę

Dodano:   /  Zmieniono: 
Koncerny paliwowe jeszcze niedawno sądziły, że skończyły się już czasy taniej ropy naftowej. Najbardziej pesymistyczne prognozy zakładają, że w 2009 roku cena baryłki ropy osiągnie poziom 45 dolarów. Budżet Rosji może mieć nadwyżkę budżetową przy cenie powyżej 60 dolarów – donosi „Kommersant”.
Koncern Rosneft przewiduje w swoim budżecie, że baryłka ropy naftowej może kosztować w 2009 roku 50 dolarów. Władze firmy podkreślają, że prawdopodobnie zostanie zmieniony program inwestycyjny. W tym roku inwestycje sięgnęły 7 mld dolarów, w przyszłym roku mogą być znacznie mniejsze. Inny gigant paliwowy Gazprom Neft ujawnił, że jego wydatki na rozwój w przyszłym roku spadną o około 20-25 procent, jeżeli baryłka ropy będzie kosztować 70 dolarów. Lukoil ocenił, że w przyszłym roku jego wydatki mogą spaść nawet o 3 mld dolarów. Z kolei brytyjsko-rosyjski gigant TNK-BP nie podaje na razie żadnych danych dotyczących swoich finansów i odżegnuje się od komentarzy.

Jak twierdzą wszystkie koncerny, realizację najambitniejszych projektów trzeba będzie odłożyć na później. Jeszcze miesiąc temu prognozy były lepsze. Firmy oczekiwały, że baryłka ropy naftowej może kosztować 110 dolarów. „Wydobycie ropy naftowej w Rosji może spaść w przyszłym roku o 1-1,5procent. Firmom mogła by pomóc obniżka podatków. Zachodnie firmy mają znacznie niższe obciążenia podatkowe", komentują sytuację eksperci z Alfa Banku.

W ciężkiej sytuacji może znaleźć się budżet Rosji. Przy cenie poniżej 60 dolarów za baryłkę państwu może grozić deficyt budżetowy. Władze opracowały dwa warianty wyjścia z patowej sytuacji. Pierwszy wariant zakłada wykorzystanie funduszu stabilizacyjnego do pokrycia dziury budżetowej. W drugim mówi się o obniżce wydatków. Jak zaznaczają eksperci, budżetowi zagrażać może również obniżka cen gazu. Gazprom już teraz sygnalizuje, że dochody z eksportu gazu do Europy mogą być niższe od zakładanych.

Jak podkreślają eksperci, obniżenie wydatków inwestycyjnych może spowodować szybki wzrost cen ropy naftowej z powodu spadku produkcji. Kryzys nie potrwa wiecznie, a po nim nastąpi wzrost zapotrzebowania na paliwa.

kr

 0

Czytaj także