Żydzi czują się zdradzeni przez Madoffa

Żydzi czują się zdradzeni przez Madoffa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Społeczność żydowska czuje się wyjątkowo oszukana przez Bernarda Madoffa, pisze „New York Times”. Były przewodniczący rady nadzorczej Nasdaq Stock Market został oskarżony o zdefraudowanie 50 mld dolarów. Wcześniej zaliczał się do najbardziej znanych i wpływowych postaci w kręgach finansjery, teraz wywołał falę antysemickich komentarzy.
Talmud naucza, że każdy kto po śmierci stanie przed Bogiem będzie musiał odpowiedzieć na wiele pytań, a pierwsze z nich brzmi: "Czy byłeś uczciwy w interesach?", pisze dziennik.  Bernard Madoff naruszył jednak przede wszystkim Dekalog, stwierdził rabin David Wolpe z Los Angeles. „Nie kradnij", powiedział rabin Wolpe. „A tu chodzi o kradzież na globalną skalę.”

„Mamy tu do czynienia z Żydem oskarżonym o oszukiwanie żydowskich organizacji usiłujących pomóc innym Żydom, a także z utratą zaufania Żydów oraz naruszeniem podstawowych zasad żydowskiego prawa. (Madoff to) Żyd, który egzemplifikuje najgorsze antysemickie stereotypy chytrego żydowskiego bankiera", pisze „New York Times".

Dlatego w synagogach i w lokalnych społecznościach, na blogach i w trakcie niezliczonych rozmów wielu Żydów bije się w piersi, jednak nie ze skruchy, ale dlatego że Madoff, oprócz ruiny finansowej, przyniósł wstyd ich narodowi. Naruszył zaufanie, które scala społeczność żydowską, pisze dziennik.

Wśród ofiar Madoffa znalazło się wiele żydowskich instytucji i organizacji charytatywnych. Wielu indywidualnych inwestorów było pochodzenia żydowskiego, do Madoffa przyciągnęło ich przede wszystkim jego zaangażowanie w życie społeczności żydowskiej.

„Świat żydowski długo nie będzie taki sam", powiedział rabin Jeremy Kalmanofsky z Nowego Jorku.