W Izraelu wybuchła dyskusja na temat nazwy wirusa świńskiej grypy. Ortodoksyjni Żydzi nawołują do posługiwania się terminem ‘meksykańska grypa’, pisze „Daily Telegraph”.
Izraelski minister zdrowia i członek ortodoksyjnej partii stwierdził, że termin „świńska grypa" nie powinien być używany, ponieważ zawiera nazwę zwierzęcia, które jest zakazane przez judaizm. Jego zdaniem władze powinny nazwać śmiercionośny wirus „meksykańską grypą". To z kolei nie spodobało się ani ambasadorowi Meksyku w Izraelu Frederico Salasowi, ani wysłannikowi tego kraju do Meksyku Yosefowi Livne. Obaj wystosowali oficjalny protest do ministerstwa spraw zagranicznych w tej sprawie.
Również Stany Zjednoczone rozważały zmianę nazwy choroby, ponieważ po wybuchu epidemii wiele państw niesłusznie wprowadziło zakaz importowania produktów wieprzowych z Ameryki Północnej. Sekretarz ds. Rolnictwa Tom Vilsack podkreślił, że „należy dotrzeć do wszystkich z informacją, że chorobą nie można się zarazić przez jedzenie wieprzowiny".
Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt stwierdziła, że nazwa „świńska grypa" jest błędna, ponieważ wirus pochodzi w tej samej mierze od ptaków i ludzi co od świń.
Również Stany Zjednoczone rozważały zmianę nazwy choroby, ponieważ po wybuchu epidemii wiele państw niesłusznie wprowadziło zakaz importowania produktów wieprzowych z Ameryki Północnej. Sekretarz ds. Rolnictwa Tom Vilsack podkreślił, że „należy dotrzeć do wszystkich z informacją, że chorobą nie można się zarazić przez jedzenie wieprzowiny".
Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt stwierdziła, że nazwa „świńska grypa" jest błędna, ponieważ wirus pochodzi w tej samej mierze od ptaków i ludzi co od świń.