"Ja tego w ogóle nie wykluczam, choć nie mam póki co takiego planu - powiedział "Dziennikowi" Janusz Steinhoff, który oznajmił, że podziela kontestację sceny politycznej, wyrażoną w liście Olechowskiego do premiera Tuska. Przyznał, że jest w kontakcie zarówno z Olechowskim jak i Pawłem Piskorskim.
Janusz Steinhoff W rozmowie z "Dziennikiem" powiedział, że nie dziwi się Olechowskiemu, którego PO zepchnęła na boczny tor, pozbawiając wpływu na działalność Platformy. To duża osobowość - mówi o Olechowskim.
Zdaniem Steinhoffa, wystawienie Olechowskiego jako kandydata na prezydenta grozi odejściem części elektoratu PO. tym bardziej, że - jak ocenia - za nie najlepszy stan polskiej sceny politycznej w pewnym stopniu również odpowiada Platforma. "Brakuje debaty na istotne tematy związane z sytuacją Polski. Mamy do czynienia z tabloidyzacją polityki, w której PO bierze udział" - mówi.
Steinhoff zgadza z politycznym credo Olechowskiego, podobnie jak całego jego środowiska. Zapowiedział, że będzie życzliwie obserwować jego poczynania, choć nie odpowiedział jasno, czy chciałby zaangażować się w działalność SD Pawła Piskorskiego.
Zdaniem Steinhoffa, wystawienie Olechowskiego jako kandydata na prezydenta grozi odejściem części elektoratu PO. tym bardziej, że - jak ocenia - za nie najlepszy stan polskiej sceny politycznej w pewnym stopniu również odpowiada Platforma. "Brakuje debaty na istotne tematy związane z sytuacją Polski. Mamy do czynienia z tabloidyzacją polityki, w której PO bierze udział" - mówi.
Steinhoff zgadza z politycznym credo Olechowskiego, podobnie jak całego jego środowiska. Zapowiedział, że będzie życzliwie obserwować jego poczynania, choć nie odpowiedział jasno, czy chciałby zaangażować się w działalność SD Pawła Piskorskiego.