Serbowie grożą paraliżem politycznym

Serbowie grożą paraliżem politycznym

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rośnie napięcie między Republiką Serbską Bośni i Hercegowiny i przedstawicielstwem międzynarodowym w tym kraju. Chorwacki „Vjesnik” donosi o najpoważniejszej, jego zdaniem, próbie podważenia autorytetu wysokiego przedstawiciela (OHR) od czasu zawarcia porozumienia z Dayton.
Dziennik pisze, że premier Republiki Serbskiej, Milorad Dodik zagroził: jeśli wspólnota międzynarodowa nie będzie przestrzegać postanowień pokoju z Dayton i będzie próbować podejmować polityczne środki wymierzone w RS, politycy RS gotowi są wycofać się z działalności we wspólnych organach politycznych BiH. Oznaczałoby to faktyczny polityczny paraliż państwa.

Jak podaje „Vjesnik", słowa Dodika są reakcją na decyzje wysokiego przedstawiciela z 18 września br. Wtedy Valentin Inzko, sprawujący obecnie urząd OHR ogłosił wejście w życie nowego zestawu praw, które regulują między innymi proporcje podziału mienia, które przypada BiH na mocy porozumienia o sukcesji po byłej Jugosławii. Nastąpić ma też zmiana zasad dotyczących obywatelstwa mieszkańców dystryktu Brčko oraz zasad zarządzania rynkiem energii elektrycznej w BiH.

W odpowiedzi na to władze RS oznajmiły 24 września, że Inzko, podejmując decyzję o  wprowadzeniu powyższych praw, przekroczył swoje uprawnienia i pogwałcił założenia pokoju z Dayton. Dodik uzależnił wycofanie się polityków RS ze wszystkich wspólnych instytucji BiH od ostatecznej decyzji wspólnoty międzynarodowej. Dziennik podaje, że według premiera RS, każda decyzją godząca w Republikę Serbską będzie sygnałem do podjęcia tych kroków.

„Vjesnik" pisze, że jeśli wspólnota międzynarodowa w BiH pragnie ocalić swój autorytet, z pewnością nie może przystać na takie ultimatum. Dziennik podaje, że istnieje duże prawdopodobieństwo poważnego politycznego kryzysu w BiH w razie spełnienia gróźb przez Dodika. Poprawiać sprawę ma fakt, że dzięki wcześniejszym decyzjom wysokich przedstawicieli teoretycznie umożliwione zostało funkcjonowanie BiH nawet w przypadku blokady stosowanej przez jedną z grup etnicznych. W praktyce jednak nie miało to jeszcze miejsca na skalę obecnie zapowiadaną przez Dodika.

TR