Korek dla Chińczyków to część życia

Korek dla Chińczyków to część życia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przez 11 dni, kierowcy na trasie Pekin-Mongolia stoją w 100 km korku. Czy jest on najdłuższy na świecie?
Cześć drogi szybkiego ruchu do Pekinu, przypomina gigantyczny parking – i tak się dzieje już od ponad 10 dni. Normalnie jest to jedna z najbardziej zatłoczonych i najgłośniejszych dróg w Chinach. Teraz jedyny dźwięk jak dobrze słychać to cykady świerszczy z pobliskich pól.

Chińskie władze próbują rozładować zator. Jego przyczyny to prawdopodobnie kombinacja różnych robót drogowych i duża ilość ciężarówek przewożących węgiel. By rozwiązać problem, więcej ciężarówek jest puszczanych przez Pekin, szczególnie w nocy. Jednak to tylko powoduje tworzenie się następnych korków na pobliskich drogach.

Naprawienie dróg jest konieczne, ponieważ zostały one zniszczone przez wzmożony ruch ciężarówek, po tym jak odkryto potężne złoża węgla w Mongolii Wewnętrznej. To nie pierwszy raz kiedy utworzył się taki korek. – Ostatnim razem czekałem trzy dni, aż się rozładuje. Tym razem mam ze sobą dużo butelek z wodą –mówi kierowca taksówki, Zhang Xingping, stojący znakiem nakazującym jazdę do 100 km/h.

Korek sprzyja rozwojowi lokalnego handlu. Mieszkańcy pobliskich wiosek sprzedają jedzenie: ryż, warzywa i wieprzowinę po 10 yuanów (ok. 5 zł). – To nie jest tanio, ale nie mamy wyboru – mówi Zhang. Duże korki drogowe w Chinach to codzienność, w szczególności na górskich drogach. Jeśli jakaś ciężarówka się popsuje, powoduje to zator, który może trwać nawet parę dni. Ale nawet przy nich, ten pekiński korek jest wyjątkowo długi.

Wygląda na to, że kierowcy będą musieli wykorzystać resztki pozostałej im cierpliwości, ponieważ ta sytuacja może jeszcze potrwać.

kb