"Le Parisien" zauważa, że każdy sklep ma całkowite prawo do odmowy przyjmowania czeków jako środków płatności, ale problemem jest, jeśli czyni to tylko wobec pewnej kategorii klientów. Dziennik wspomina przy tej okazji o innych przypadkach dyskryminacji z powodu miejsca zamieszkania. Władze departamentu 93 (Seine-Saint-Denis) skarżą się od dłuższego czasu, że mieszkańcy tego przedmieścia o wysokiej przestępczości są często "źle widziani" przez pracodawców.
Obecne francuskie prawo, choć wyróżnia dyskryminację ze względu m.in. na płeć, rasę czy religię, to nie wymienia w tym kontekście miejsca zamieszkania. Propozycję dołączenia tego ostatniego kryterium do istniejącej już listy dyskryminacji zaproponowała w ubiegłym roku specjalna francuska instytucja Halde, zajmująca się walką z łamaniem zasady równości wobec prawa. Na razie sprawa utknęła jednak w martwym punkcie.
PAP