Gronkiewicz-Waltz tłumaczy podwyżki

Gronkiewicz-Waltz tłumaczy podwyżki

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Sytuacja finansowa miasta jest gorsza niż w latach 2007-2009, bo mamy spowolnienie gospodarcze - mówi w wywiadzie dla „Życia Warszawy” prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Gronkiewicz-Waltz twierdzi, że wpływy z podatków – szczególnie z CIT – są niższe o blisko miliard rocznie. Według prezydent, z powodu obniżenia skali podatkowej i ulgi prorodzinnej ubył następny miliard. - A trzeba zapłacić lekko obniżone, ale wciąż wynoszące około miliarda, janosikowe - dodaje.

Tym wiceszefowa PO tłumaczy lawinę podwyżek: komunikacji miejskiej, wody i ścieków, opłat za żłobki. W 2003 r. z zakupu biletów pasażerowie pokrywali 47 proc. kosztów utrzymania warszawskiej komunikacji, dziś 37 proc. Po podwyżce będzie prawie 42 proc. - Czyli w dalszym ciągu miasto będzie dopłacało prawie 60 proc. Gdybyśmy chcieli dorównać do poziomu sprzed 8 lat, bilet jednorazowy już dziś musiałby kosztować 4,20 zł a nie 2,80 - twierdzi szefowa ratusza.

Ceny wody i ścieków podskoczą z ok. 7,5 zł do prawie 10 zł za metr sześcienny. Powody te same. Ostatnia podwyżka była w 2008 roku. A rozbudowa oczyszczalni Czajka i innych inwestycji wodno-kanalizacyjnych to w sumie ponad 4 mld zł.

Jest nowa ustawa "żłobkowa". Zmienia się system. Każde miasto przy tej okazji ustala nowe ceny. - Uznaliśmy, że to dobry moment, by uzależnić je od zamożności rodziców. Ci, którzy zarabiają najwięcej, czyli po 2,8 tys. zł na osobę w rodzinie, będą musieli sami zapłacić pełną cenę (1200 zł). Przy dwojgu dzieciach już się bardziej będzie opłacało wynająć nianię. Ale mniej zamożni nadal dostaną dofinansowanie - twierdzi Gronkiewicz-Waltz.