– Jak znam naszego premiera Donalda Tuska, to absolutnie nie zgodziłby się na taką kandydaturę już choćby przez wzgląd na nazwisko – stwierdził Marcin Horała pytany o to, czy kandydatem na ambasadora Polski w USA mógłby zostać Nikodem Rachoń.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z RMF FM przekazał, że to właśnie brat Michała Rachonia, gwiazdora TV Republika oraz Marcin Przydacz byli "szerpami", którzy z administracją USA wypracowywali decyzję o wysłaniu do Polski pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Polityk PiS wspominał również o ogromnym udziale Karola Nawrockiego w kwestii zmiany decyzji USA. – Obaj prezydenci są ze sobą w stałym kontakcie. Dużo lepiej byłoby, gdyby decyzja prezydenta USA nie wynikała z personalnych relacji. Ale dużo lepiej, że ona jest, nawet jeśli wynika z personalnych relacji, niż gdyby jej nie było – tłumaczył.
Nawrocki napisał smsa do Trumpa. Chodzi o wojska USA w Polsce
Po ogromnym zamieszaniu dotyczącym obecności wojsk amerykańskich w Stanach Zjednoczonych i możliwym ograniczeniu ich liczebności, Donald Trump ogłosił, że obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce zostanie wzmocniona.
„W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy” – napisał prezydent USA na platformie Truth Social.
Według ustaleń „Newsweeka”, pierwsze informacje dotyczące rotacji wojsk USA były dla polskich władz ogromnym ciosem – zarówno dla prezydenta, jak i dla rządu. Ostateczny wpływ na decyzję amerykańskiego przywódcy miał mieć Karol Nawrocki. Prezydent miał wysłać sms-a do Donalda Trumpa, w którym powołał się na rozmowę z 2005 roku. Dotyczyła ona stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
„Stoję na straży sojuszu polsko-amerykańskiego: ważnego filaru bezpieczeństwa każdego polskiego domu i całej Europy. Dobre sojusze to sojusze oparte na współpracy, wzajemnym szacunku i dbaniu o nasze wspólne bezpieczeństwo. Dziękuję Donaldowi Trumpowi za przyjaźń wobec Polski i za decyzje, których praktyczny wymiar widzimy dziś bardzo wyraźnie” – podkreślił Karol Nawrocki w rozmowie z mediami.
Czytaj też:
Trump upokorzył znanego dziennikarza. W tle przyszłość TVNCzytaj też:
Burza wokół Ziobry w USA. Kongresmeni żądają wyjaśnień
