Po wejściu w życie nowelizacji ustawy hazardowej pierwsze polskie firmy bukmacherskie składają wnioski o rejestrację działalności w sieci i muszą ponieść koszty z tego tytułu. W tym samym czasie polscy bukmacherzy donoszą na zagranicznych kolegów, którzy - choć działają nielegalnie - nie kasują stron skierowanych do polskich graczy.
Celnicy w odpowiedzi na żądanie jednej z częstochowskich firm, aby skontrolować konkurentów, napisali, że nie mają pojęcia, jak taka kontrola miałaby wyglądać. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że celnicy mogą się opierać na kodeksie karnym skarbowym oraz ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Resort nie planuje kierować do nich szczegółowych wytycznych. Nic więc dziwnego, że zagraniczne firmy zaostrzonym prawem zupełnie się nie przejmują. - Warunki w Polsce są nieprzemyślane i dyskryminujące. Nie mamy więc planów zarejestrowania tu naszego serwisu - przyznaje rzecznik prasowy Betssona Matt Poschwald.