Rządowa "Respublika" zauważa, że rosnący kurs obcych dewiz "znów zaczyna popychać Białorusinów do kantorów". Szef zarządu banku WTB Uładzimir Iwanou przyznaje, że liczba kupujących obce waluty rośnie, i w ostatnich dniach "tyle samo osób sprzedaje dewizy, ile kupuje". "Bankierzy uspokajają przy tym, że takiego napływu ludzi, chcących zamienić swoje pieniądze w rublach na równowartość w dewizach, jak było to wiosną, raczej już nie będzie. To mniej prawdopodobne (...), bo dolar jest już droższy i nie uda się kupić większych sum" - podkreśla "Respublika". Zapewnia też, że "dewizowe wahadło może cofnąć się w przeciwnym kierunku".
Problemy na rynku walutowym Białorusi doprowadziły w maju do dewaluacji białoruskiego rubla w stosunku do obcych walut o ponad 50 procent. Na początku bieżącego roku oficjalny kurs, ustalany przez Bank Narodowy, wynosił ponad 3 tys. rubli za dolara, po majowej dewaluacji - około 5 tys. rubli za dolara. Obecnie nadal obowiązuje oficjalny kurs banku centralnego wynoszący nieco ponad 5 tys. rubli, ale równolegle funkcjonuje kurs rynkowy, ustalany na dodatkowej sesji na giełdzie walutowo-kapitałowej.
PAP