W wielu miastach w kioskach "Ruchu" zabrakło biletów komunikacji miejskiej. Koncern nie może sobie poradzić z wdrożonym na przełomie roku nowym systemem komputerowym - informuje "Gazeta Wyborcza".
Kłopoty zaczęły się po Nowym Roku - z dnia na dzień na kolejnych kioskach pojawiały się kartki "biletów brak". Ajenci kiosków twierdzą, że zamawiają bilety, ale te nie są im dostarczane. Skarżą się przy tym na nowy komputerowy system zamówień oraz rozliczeń księgowych. - W systemie nie można było zidentyfikować, jakie bilety zamówiono: normalne czy ulgowe i do jakiego miasta - przyznał w rozmowie z dziennikiem jeden z pracowników spółki.