Z relacji świadków wynika, że pojazd był zaparkowany w piątek przy ulicy Kolejowej 51 na warszawskiej Woli. W środku miał się znajdować koń oraz gołębie. Policja już ustaliła dane ich właściciela.
Zamknął konia w samochodzie osobowym. Interweniowała policja
Na samochód zwróciła uwagę Julia, jedna z kobiet, która przechodziła ulicą. – To najprawdopodobniej kucyk albo młody koń. Ma w środku siano. Samochód wygląda, jakby rozbił się na słupie. W środku jest pełno rzeczy. Musieliśmy się włamać do tego auta, żeby zwierzę przeżyło. Przynieśliśmy mu wodę. Znaleźliśmy tam także dwa gołębie – relacjonowała w rozmowie z TVN24.
Około dwóch godzin miało trwać oczekiwanie na służby. Później na miejscu zdarzenia pojawił się także właściciel pojazdu. Z relacji Miejskiego Reportera wynika, że miał on się awanturować z osobami, które wezwały pomoc. Reporter TVN24 Michał Gołębiowski rozmawiał z mężczyzną.
– Powiedział, że jest właścicielem tych zwierząt i wraca z Krynicy Morskiej, gdzie kucyk przewoził dzieci jako atrakcja turystyczna. Auto mu się zepsuło i zaczął dzwonić, szukając w okolicy pomocy. W jego argumentacji – nie miał innego wyjścia, jak zostawić zwierzę i szukać mechanika. Twierdzi, że nie było go maksymalnie półtorej godziny, ale zostawił kucykowi w aucie siano – przekazał reporter.
Gdzie zgłosić, że zwierzę potrzebuje pomocy?
Przypominamy, jeśli zauważymy, że zwierzętom dzieje się krzywda i potrzebują pomocy, powinniśmy od razu reagować. Sytuacje związane z zagrożeniem ich życia lub zdrowia należy zgłaszać Animal Patrol straży miejskiej, policji, straży pożarnej lub Straży dla Zwierząt w Polsce. Pamiętajmy również, że w Polsce działa wiele fundacji, które pomagają konkretnym gatunkom zwierząt.
Czytaj też:
Partnerka Łukasza Litewki ogłosiła nową akcję. „Chcę mieć pewność” Czytaj też:
Gminy ostrzegają przed toksycznym owadem. Jest już w trzech regionach Polski
