Izba wytyka też ŻW, że jej komórki prewencyjne są wciąż tak duże, jak za czasów powszechnego poboru. Rzecznik NIK Paweł Biedziak wskazuje na konieczność rozbudowania pionu dochodzeniowo-śledczego. - Ważne jest rozszerzenie współpracy z policją i innymi służbami – podkreśla.
Inspektorzy zwrócili również uwagę na kulejącą organizację pracy ŻW przy polskich kontyngentach zagranicznych, a także braki informacyjne na temat armii – żandarmi ledwie 49 razy asystowali przy odlotach żołnierzy do Afganistanu, a tymczasem takich akcji było 1700.
"Dziennik Gazeta Prawna" komentując ustalenia NIK stwierdza, że w Żandarmerii Wojskowej widać jeszcze zaszłości z czasów armii z poboru, choć generalna ocena NIK była pozytywna. Armia nie będzie podważać ustaleń i wniosków NIK - już zapowiedziano szybkie wprowadzenie ich w życie.