""Die Welt" ćwiczy poczucie humoru" - pisze "Rzeczpospolita". Przedmiotem tych ćwiczeń są stosunki polsko-niemieckie. Trzy z dwudziestu pomysłów niemieckiego dziennika "Die Welt" na ich poprawę to: zakazać dowcipów o ziemniakach, nie zamykać nowych samochodów na klucz i zalegalizować pracę na czarno. Ambasador Polski w Berlinie Marek Prawda wysłał w piątek wieczorem oficjalny protest do redakcji gazety. Najbardziej szukujący według "Rz" jest żart z papieża. "Die Welt" sugeruje, że Polakom zależałoby na odsunięciu Benedykta XVI i zastąpieniu go Janem Pawłem II z wystawy Gunthera von Hagensa, kontrowersyjnego niemieckiego artysty, który zdobył światowy rozgłos, wystawiając spreparowane zwłoki. Autorzy proponują też przeprowadzenie wódczanego rurociągu z Rosji przez terytorium naszego kraju. Na rozwiązanie konfliktu o roszczenia niemieckich wypędzonych gazeta zna prostą odpowiedź: "Wymienić Śląsk bez wahania, proponując Polakom w zamian coś naprawdę ładnego, na przykład spodnie Goleo" (Goleo to maskotka ostatnich mistrzostw świata w piłce nożnej, która nie miała spodni). "To jest satyra i siłą rzeczy musimy się w niej posługiwać funkcjonującymi stereotypami i uprzedzeniami. Nie ma to nic wspólnego z naszą oceną Polski czy polsko-niemieckich stosunków" - tłumaczy szef redakcji online Olivier Michalski. Innego zdania jest rzeczniczka komisji spraw zagranicznych Bundestagu Sylvia Hartleif: "Nikt u nas nie uważa tego za śmieszne. Poza złym gustem taka satyra niszczy nasze starania o dobre stosunki z Polską. Ostatnio często apelowaliśmy do niemieckich mediów o bardziej obiektywną ocenę relacji między naszymi krajami" - powiedziała.
"Die Welt" ćwiczy poczucie humoru
Dodano: / Zmieniono: