Dzięki głosom lewicowych radnych przewodniczącą rady miejskiej w Czeladzi została działaczka PiS - informuje "Gazeta Wyborcza" w tekście "W Czeladzi sojusz PiS z SLD". Po drugiej turze wyborów Jarosław Kaczyński przypominał strukturom PiS, że nie wolno zawierać koalicji z SLD. W Czeladzi koło Katowic na pierwszej sesji rady miejskiej doszło do porozumienia radnych Prawa i Sprawiedliwości, SLD i lokalnego stowarzyszenia Porozumienie Obywateli. Razem mają 12 głosów i tyle dostała wybrana na przewodniczącą Teresa Kosmala z PiS. Zgłoszona przez PO Danuta Walczak dostała 7. - Nie wiem, kto na mnie głosował, wybory były tajne, żadnej koalicji nie zawierałam - mówi "GW" Kosmala.- Liczę się z tym, że będą mnie chcieli wyrzucać z partii, ale niech ktoś udowodni, że jest jakiś związek między wynikami tajnego głosowania a koalicją - dodała Kosmala. Wieczorem władze okręgu sosnowieckiego, któremu podlega Czeladź, usunęły Kosmalę z PiS.
W Czeladzi sojusz PiS z SLD
Dodano: / Zmieniono: