Internautka w marcu 2024 r. zapytała w mediach społecznościowych księdza Rafała Jarosiewicza co zrobić ze świętymi obrazami. Kobieta wyjaśniła, że jej córka znalazła je w mieszkaniu, które kupiła po starszych ludziach. Duchowny podkreślił, że jest „bardzo fajne pytanie, z którym często się spotyka” i podał trzy opcje. Ks. Jarosiewicz wyjaśnił, że najpowszechniejszym rozwiązaniem jest przyniesienie takich obrazków do zakrystii i zostawienie kościelnemu.
Często parafia przyjmują także inne stare dewocjonalia, jak np. obrazki i figurki; krzyże naścienne i stojące; zniszczone egzemplarze Pisma Świętego, modlitewniki, śpiewniki religijne; książki i czasopisma religijne, różańce i medaliki, czy jakiekolwiek przedmioty religijne. Czasem przyjmowane są nawet bardzo zużyte i zniszczone rzeczy, ponieważ wrażliwość religijna nie pozwala na ich sprofanowanie np. poprzez wyrzucenie ich do pojemników na odpady.
Stare dewocjonalia i święte obrazy. Co z nimi zrobić? Ks. Rafał Jarosiewicz odpowiada
Duchowny zasugerował ponadto, że jeśli obrazy są dobre można zwrócić się z prośbą do muzeum diecezjalnego, czy by nie chciało ich przyjąć, żeby je przygotować i wystawić ludziom. – To jest też kultura, sztuka i pewna rzeczywistość jako mecenatu – tłumaczył ks. Jarosiewicz. Duchowny na koniec zasugerował również, aby spróbować wystawić taki obraz na platformach ogłoszeniowych, nawet za darmo. Może bowiem dojść do sytuacji, że księża z racji ilości obrazów odmówią przyjęcia kolejnych.
Jednocześnie są osoby, które poszukują takich obrazów i jeśli im się spodoba, to wtedy mogą przyjść i go sobie zabrać. W przypadku, gdy nie ma możliwości oddania przedmiotu Kościół jako ostatecznie rozwiązania zaleca spalenie go lub zakopanie w czystym i godnym miejscu. Najlepiej w ogrodzie, a nie w ognisku, kominku, czy na grillu.
Czytaj też:
Znany ksiądz dostał pytanie o mszę. Stanowczo pouczył internautkęCzytaj też:
Awantura o wyjście pary młodej z kościoła. Znany ksiądz zabrał głos
