Zamach miał miejsce w Midyat na południowym wschodzie Turcji. Eksplozja samochodu wypełnionego materiałami wybuchowymi zniszczyła elewację 5-piętrowego bloku, uszkodziła też inne budynki. Nad miejscem wybuchu unosił się gęsty dym. Premier Turcji Binali Yildirim przekazał, że zginęły trzy osoby, a 30 jest rannych. Wśród ofiar są policjanci i cywile.
We wtorek doszło do innego zamachu. Samochód pułapka eksplodował w Stambule. Agencja Reutera podawała początkowo, że zabite zostały co najmniej dwie osoby. Władze Stambułu poinformowały po godzinie 9:30, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 11.
Są też informacje o rannych. Turecka telewizja Haberturk podała, że obrażenia odniosło 36 osób. Na razie nikt nie przyznał się do ataku. Telewizja CNN Turk wskazuje, że celem zamachu był policyjny autobus. Do zdarzenia doszło w godzinach porannego szczytu. Lokalna telewizja poinformowała, że do eksplozji doszło w turystycznej dzielnicy w momencie, gdy w pobliżu przejeżdżał policyjny autobus.
Czytaj też:
Silna eksplozja w centrum Stambułu. Co najmniej 11 ofiar śmiertelnych
