Polak zakatowany w Anglii. Śledztwo m.in. w sprawie morderstwa z nienawiści

Polak zakatowany w Anglii. Śledztwo m.in. w sprawie morderstwa z nienawiści

Dodano:   /  Zmieniono: 32
Miejsce zbrodni, zdjęcie ilustracyjne
Miejsce zbrodni, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Retrophoto
W związku ze śmiertelnym pobiciem Polaka w miejscowości Harlow (leżące w hrabstwie Essex na północny-wschód od Londynu – red.), policja aresztowała sześciu nastolatków oraz wprowadziła zakaz zgromadzeń na placu, gdzie został zamordowany. Według ustaleń śledczych, grupa nieletnich zaatakowała Polaka, gdyż ten posługiwał się językiem polskim.

40-letni Polak został zaatakowany na placu The Stow, gdy wraz ze znajomym na jednej z ławek jedli pizzę. Jak poinformował brat zamordowanego, policja zdołała ustalić, że tłum agresywnych nastolatków zaatakował Polaków, ponieważ mówili w swoim ojczystym języku. Śledztwo jest prowadzone m.in. w kierunku morderstwa powodowanego nienawiścią rasową.

Policja na miejsce zdarzenia została wezwana 27 sierpnia około 23.25. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce Arkadiusz Jóźwik, który zmarł później w szpitalu, był nieprzytomny i miał rozległe obrażenia głowy. Polak zmarł 29 sierpnia w jednym ze szpitali w Cambridge.

W związku z morderstwem, na placu gdzie skatowano Polaka, wprowadzono 48-godzinny zakaz zgromadzeń po godzinie 19.00. W ciągu dnia lokalna społeczność oraz mieszkająca w Harlow Polacy zostawiali kwiaty w miejscu, gdzie doszło do ataku.

Sprawa wywołała reakcję lokalnych władz. Przewodniczący Rady Harlow, Jon Clempner powiedział, że "jest zasmucony i zszokowany brutalnym atakiem". – Moje myśli kieruję w stronę rodzin i przyjaciół ofiar tego bezsensownego ataku, Wiem, że Harlow i jego mieszkańcy będą się wspierać – mówił. Dodał, że władze współpracują blisko z policją w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. – Jakiekolwiek były powody ataku, nie będzie dla nich nigdy miejsca w Harlow – podkreślił.

Zamordowany Polak mieszkał w Anglii od 4 lat i pracował w fabryce. Jego brat Radek, który spotkał się z mediami na placu, gdzie skatowano Polak, mówił, że powodem ataku był fakt, iż ofiara nie mówiła po angielsku, a ze swoim towarzyszem rozmawiał po polsku. Dodał, że antypolskie nastawienie wzrosło po Brexicie.

Czytaj także

 32
  • yhnmjuju IP
    Mordercami Polaka byli islamiści zamieszkujący dzielnicę, to nie byli Anglicy. Polacy winni wreszcie posiadać broń do obrony. Polacy są jedynymi rozbrojonymi w Europie. Nasi sąsiedzi są uzbrojeni, my jesteśmy bezbronni. To  dawne decyzje żydokomuny, która do dziś nie odpowiedziała za swoje zbrodnie na polskich patriotach. Czas na zmiany.
    • Gregap IP
      Piszcie co myslicie do ich Ratusza: contact@harlow.gov.uk
      • Marek IP
        5 z nich zostało już zwolnionych za kaucją.
        • Krystyna Hearn IP
          Ludzie! To nie Brexit jest temu winny tylko mlodziez, ktora w Anglii jest wychowywana bez wzorcow moralnych. Polacy sa kozłami ofiarnymi. Czyli ofiarami zastepczymi. Bo sa biali i chrzescijanie. To nienawisc do innych, ktorzy to sprawiaja kłopoty jest kierowana na Polakow. Zabic bialego nie jest widzial a jako rasizm. Zabic chrzescijanina to nie problem . Bo to nie jest religia pokoju co wyrżnie setki ludzi z zemsty. Wiec sie wyżywaja na nas. Ale o Polakow raczej w tej graze nie chodzi
          • Julian IP
            Czy zabójcami byli muzułmani, bo to by wiele wyjaśniło.