Ambasador RP Andrzej Przyłębski wśród „najbardziej kłopotliwych Berlińczyków”

Ambasador RP Andrzej Przyłębski wśród „najbardziej kłopotliwych Berlińczyków”

Ambasada RP w Berlinie
Ambasada RP w Berlinie / Źródło: msz.gov.pl
Niemiecki dwutygodnik Tip opublikował po raz 18. Negativ-Liste. Jest to zestawienie 100 najbardziej kłopotliwych Berlińczyków. 11. pozycję w rankingu zajął polski ambasador Andrzej Przyłębski, prywatnie mąż Julii Przyłębskiej, która pełni obecnie funkcję prezesa TK.

Negativ-Liste to tradycyjne zestawienie „100 najbardziej kłopotliwych Berlińczyków”. W rankingu znaleźli się politycy, sportowcy oraz celebryci. Na pierwszym miejscu umieszczono komika Mario Bartha. Kolejne pozycje zajęli posłanka do Parlamentu Europejskiego Beatraix von Storch oraz prezenterzy radia Kiss FM Toyah Diebel i Lukas Klaschinski. Na 11. miejscu znalazł się ambasador RP w Niemczech Andrzej Przyłębski. Prywatnie dyplomata jest mężem sędzi Julii Przyłębskiej, która została powołana przez prezydenta Andrzeja Dudę na prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Autorzy rankingu nie podali uzasadnienia swoich wyborów.

Kim jest Andrzej Przyłębski?

Na początku września Andrzej Przyłębski udzielił wywiadu w radiu Funkhaus Europa, w którym stwierdził, iż „niepokoi go niechęć do pogłębionego zrozumienia tych procesów, które w Polsce zachodzą”. – To jest pewnego rodzaju schematyzm w społeczeństwie niemieckim, w elitach politycznych, w świecie mediów również – tłumaczył.

W niemieckich mediach głośno było również o sporze ambasadora RP w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego z szefami niemieckiego i francuskiego TK, którzy krytykowali działania rządu w Warszawie względem Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” informował, że polski dyplomata bronił wizerunku Polski, która jego zdaniem jest „niewspółmiernie ostro” krytykowana przez opinię publiczną w Niemczech.

Wypowiedź ambasadora to reakcja na wcześniejsze stwierdzenia prezesów Trybunałów Konstytucyjnych Niemiec i Francji, którzy wyrazili zaniepokojenie ograniczeniem kompetencji TK w Polsce. Jeden z sędziów stwierdził, że nad Wisłą odbywa się „atak na fundament państwa prawa” . Drugi wskazał, że „działania podjęte w stosunku do TK przez polski rząd są drogą prowadzącą Europę, a co za tym idzie, także Polskę, na manowce” . Przyłębski zarzucił prezesowi niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, że przedstawia Polskę jako państwo autorytarne.

Źródło: Berliner Zeiteung, Berliner MorgenPost
+
 35

Czytaj także