Donald Trump znów podpisał. Każda nowa regulacja, będzie musiała uchylać dwie inne

Donald Trump znów podpisał. Każda nowa regulacja, będzie musiała uchylać dwie inne

Donald Trump podpisuje rozporządzenie wykonawcze
Donald Trump podpisuje rozporządzenie wykonawcze / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki podpisał kolejne rozporządzenie wykonawcze, czyli rodzaj dekretu prezydenckiego, który nie wymaga zgody Kongresu i zaczyna obowiązywać w chwili złożenia pod nim podpisu. Najnowsza decyzja Donalda Trumpa ma ułatwić prowadzenie biznesu w USA.

Rozporządzenie wykonawcze podpisane przez Donalda Trumpa 30 stycznia zakłada, że każda nowa regulacja nakładana na obywateli przez rząd federalny, by zostać prawem, musi równocześnie likwidować dwa inne przepisy w regulowanym obszarze. Spod obowiązywania dekretu wyłączone są niektóre obszary funkcjonowania państwa, jak np. kwestie militarne. Nowe prawo ma wejść w pełni w życie w roku fiskalnym 2018. W dekrecie zawarto także przepisy dotyczące roku 2017 – co do zasady agencje rządowe mają powstrzymać się od wprowadzania nowych regulacji, jednakże mogą to zrobić, gdy wymagać będzie tego konstytucja lub zwykłe ustawy (w tym wypadku potrzebna będzie opinia dyrektora Biura Zarządzania i Budżetu – red.).

Do podpisania rozporządzenia wykonawczego doszło po spotkaniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki z przedstawicielami małych i średnich przedsiębiorstw.

Czym są rozporządzenia wykonawcze?

Rozporządzenia wykonawcze to rodzaj prezydenckich dekretów, które wydawane są przez głowę państwa i zaczynają obowiązywać w chwili ich podpisania. Uchylić je może jedynie Sąd Najwyższy, jeśli przepisy będą niekonstytucyjne. Rekordzistą w stosowaniu tego rodzaju dokumentów był Franklin Delano Roosevelt, który w Białym Domu rezydował przez 4 kadencje, m.in. w czasie II wojny światowej. To właśnie on wydał jeden z najsłynniejszych dekretów wykonawczych – 9066 – na mocy którego powstały w USA obozy koncentracyjne, gdzie po wybuchu wojny amerykańsko-japońskiej zamknięto obywateli USA pochodzenia japońskiego, niemieckiego lub włoskiego.

Co ciekawe, w Konstytucji USA nie ma bezpośredniego odniesienia do rozporządzeń wykonawczych, a prawo do nich i praktykę ich stosowania w ciągu ponad 200 lat historii wywalczyli kolejni prezydenci USA.

Czytaj także

 2
  • Obserwator IP
    swoją drogą to w tej Unii Europejskiej też przydał by się taki dekret, żeby ułatwić zwykłym ludziom życie w tej matni przepisów, z których większość to buble!
    • nieglupi Jasko IP
      Dobry rebus dla prawnikow i chyba skuteczny srodek na zatrzymanie ich radosnej tworczosci. Teraz beda potrojnie glowkowac.