Rzecznik Trumpa zaliczył kolosalną wpadkę. Stwierdził, że Hitler „nawet nie pomyślał o wykorzystaniu broni chemicznej”

Rzecznik Trumpa zaliczył kolosalną wpadkę. Stwierdził, że Hitler „nawet nie pomyślał o wykorzystaniu broni chemicznej”

Rzecznik Białego Domu Sean Spicer
Rzecznik Białego Domu Sean Spicer / Źródło: Newspix.pl / fot. ABACA
Sean Spicer, rzecznik Białego Domu, zaliczył spektakularną wpadkę. W trakcie konferencji prasowej pozwolił sobie na stwierdzenie, że „nawet ktoś tak odrażający jak Hitler nawet nie pomyślał o wykorzystaniu broni chemicznej”. Później było już tylko gorzej.

Rzecznik prezydenta Donalda Trumpa został zapytany przez jednego z dziennikarzy o trwałość sojuszu Damaszku z Moskwą. Gdy na nie odpowiadał i przekonywał, że Rosja musi zdać sobie sprawę po czyjej stronie stoi, znacznie minął się z prawdą historyczną. – Broń chemiczna nie została użyta podczas II wojny światowej. Nawet ktoś tak odrażający jak Hitler nawet nie pomyślał o jej wykorzystaniu – powiedział Sean Spicer.

Po tym, jak jedna z dziennikarek poprosiła go o rozwinięcie tej myśli, zdał sobie sprawę ze znaczenia słów, które wypowiedział, ale kolejne próby wyjaśnień dostarczały reporterem jedynie kolejnych powodów do zdumienia Spicerze. – Miałem na myśli to, że jeśli chodzi o sarin, to (w czasie II wojny światowej - red.) nikt nie użył go przeciwko swoim obywatelom w sposób, w jaki zrobił to reżim Asada – mówił rzecznik. Po chwili dodał, że jest świadom tego, iż środków chemicznych do mordowania ludzi używano w „ośrodkach Holocaustu”.

Wezwania do dymisji

Słowa rzecznika Białego Domu wywołały za oceanem falę oburzenia. Przedstawiciele Partii Demokratycznej oraz środowiska żydowskie domagają się dymisji urzędnika ze stanowiska. Co więcej, niefortunne słowa padły na kilka dni przed judaistycznym świętem Paschy (Pesah - red.). Pojawiło się także oskarżenie o zaprzeczanie Holocaustowi. Spicer po kilku godzinach za swoje słowa przeprosił i uznał je za „niestosowne” oraz „niewrażliwe”.

II wojna światowa a broń chemiczna

W czasie II wojny światowej faktycznie nie odnotowano użycia broni chemicznej na polu walki, jednak trującego gazu używano w niemieckich komorach gazowych, w których wymordowano miliony Żydów.

Czytaj także

 21
  • zidiocenie IP
    Idąc tym tokiem rozumowania, sami amerykanie używają broni chemicznej wykonując egzekucje, w końcu używają do tego w wielu przypadkach środków chemicznych.
    • łowca IP
      Treść została usunięta
      • Oleksy IP
        Kto pisuje ta szmate WPROST? Nic niefortunnego nie bylo w wypowiedzi Amerykanina. Cylkon B to nie bron. Najpierw dziennikarz polski wyzywa sie na Amerykaninie w slad za kolesiami z politpoprawnych magazynow amerykanskich a potem polgebkiem przyznaje, ze nie uzyl Hitler broni gazowej. Dodaje tylko "na polu walki" A gdzie sie uzywa broni, jesli nie na polu walki? Widac jakis zydowski redaktor nie odroznia pistoletu od karabinu. Wszystko jest dobre, aby tylko splunac w strone prezydenta.
        • janek IP
          Gazowanie zydow nie bylo uzyciem broni. To tylko w religii zydowskiej (a oni nie pisza prxrciez dla nas historii swiata) uwaza sie II wojne swiatowa za wojne Hitlera i Izraela.
          • qaduq IP
            Warto jednak zwrócić na ciekawą radę, skierowaną pod adresem bohatera niefortunnej wypowiedzi. Dostal propozycję odwiedzenia Muzeum Holocaustu w NY, żeby się podszkolić. Ameryka jak Ameryka, ale myślę, że i naszym co bardziej pewnym siebie politykom, z członkami rządu nie zaszkodzi zwiedzenie kilku miejsc pamięci i muzeów. Niestety, zaczęli od likwidacji tego w Gdańsku. I to jest różnica klasy między naszym grajdołem, a Ameryką.

            Czytaj także