Okręt uszkodził podwodny kabel. Połowa kraju bez internetu

Okręt uszkodził podwodny kabel. Połowa kraju bez internetu

Mieszkaniec Somalii korzystający z Facebooka
Mieszkaniec Somalii korzystający z Facebooka / Źródło: Flickr / David Mutua
W południowej części Somalii od 2 tygodni nie ma internetu. Władze szacują wynikające z tego straty na ponad 130 mln dolarów.

Według wyliczeń rządu w Somalii, brak internetu każdego dnia kosztuje kraj około 10 milionów dolarów. Naprawa uszkodzonych kabli trwa już od niemal 2 tygodni, dlatego minister telekomunikacji Abdi Anshur Hassan oblicza straty spowodowane usterką już na 130 milionów dolarów. Całą sytuację określa jako „wielką katastrofę”.

Wszystko przez uszkodzenie podwodnego światłowodu, który dostarczał internet do południowej części Somalii. Najprawdopodobniej kabel łączący ten kraj ze światem został przecięty lub w inny sposób uszkodzony przez przepływający u wybrzeży Somalii ciężki okręt. Dodatkowo południowa połowa kraju już od dłuższego czasu nie posiada dostępu do mobilnej sieci internetu 3G. Internet tego typu wyłączono ze względu na zagrożenie ze strony grupy Al-Szabab i szerzący się w regionie terroryzm.

W ubogiej Somalii z internetu korzysta niecałe 2 proc. populacji. Z sieci korzysta się głównie w kawiarenkach internetowych, a łącze satelitarne i mobilne zwykle działa za wolno i jest zbyt drogie. Minister telekomunikacji zapewnia, że przywrócenie stałego łącza internetowego na południu kraju nastąpi już w tym tygodniu.

Czytaj także

 1