Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Polsce. Postawiono ultimatum

Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Polsce. Postawiono ultimatum

Frans Timmermans
Frans Timmermans / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Komisja Europejska poinformowała w sobotę o rozpoczęciu postępowania przeciwko Polsce o naruszenie prawa Unii Europejskiej w związku z ustawą o sądach powszechnych, która została niedawno przyjęta.

Na stronie Komisji Europejskiej pojawiła się informacja, że w związku z opublikowaniem 28 lipca ustawy o sądach powszechnych w Dzienniku Ustaw, zostało wszczęte postępowanie przeciwko Polsce o naruszenie unijnego prawa. Komisja wysłała już oficjalne pismo w tej sprawie do polskich władz, którym KE dała miesiąc na odpowiedź w tej sprawie i podjęcie kroków mających na celu „naprawienie” ustawy.

KE przekazało również informację, że wiceszef Komisji Frans Timmermans skierował pismo do ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w którym zaprasza na spotkanie w Brukseli „w jak najszybszym czasie”, by „na nowo otworzyć dialog”.

Jednym z zastrzeżeń Komisji do ustawy o sądach powszechnych jest „dyskryminacja ze względu na płeć z powodu wprowadzenia odmiennego wieku wcześniejszego przejścia na emeryturę dla kobiet (60 lat) i mężczyzn (65 lat) sprawujących urząd sędziowski”. Według KE to naruszenie art. 157 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Oprócz tego KE krytycznie ocenia uprawnienia ministra sprawiedliwości, które są nadawane mu na mocy ustawy.

 Ustawa przewiduje między innymi:

– wprowadzenie losowego przydziału spraw poszczególnym sędziom. To wymóg, który obecnie obowiązuje tylko w postępowaniu karnym i to w bardzo ograniczonym zakresie (pozostałe sprawy przydzielają przewodniczący wydziałów). Losowy przydział spraw, zwłaszcza w II instancji, ma chronić przed nadużyciami i dawać pewność, że sprawa nie została przydzielona sędziemu umyślnie wybranemu do danego procesu.

– zapewnienie równego i sprawiedliwego obciążenia pracą sędziów oraz zagwarantowanie bezstronności stronom postępowań. Specjalny elektroniczny system wzorowany na niemieckim „zważy” gatunkowo poszczególne sprawy i doprowadzi do sytuacji, że żaden z sędziów w Polsce nie będzie miał większego zakresu obowiązków niż jego kolega z wydziału czy sądu.

– wprowadzenie zasady niezmienności składu orzekającego. Raz wylosowany skład sądu nie powinien ulegać zmianie do zakończenia sprawy. Dziś w wielu sądach nowemu sędziemu w wydziale przydziela się sprawy już rozpoczęte przez innych sędziów – ze szkodą dla sprawności postępowania. Oczywiście ustawa przewiduje możliwości odstępstwa od tej zasady, ale są to przypadki ściśle określone, np. gdy sędzia zachoruje.

– zwiększenie kompetencji Ministra Sprawiedliwości w powoływaniu i odwoływaniu prezesów i wiceprezesów sądów. Minister Sprawiedliwości jest prawnie zobowiązany do zapewnienia właściwego funkcjonowania sądownictwa powszechnego w wymiarze administracyjnym.

Czytaj także:
Ultimatum KE. Schetyna apeluje do prezydenta o nowelizację ustawy o ustroju sądów powszechnych

Czytaj także

 30
  • Teraz tylko polski rząd powinien znaleźć państwa w UE, które mają takie same prawo jak polskie w tej materii i dopóki nie zostanie wszczęta procedura przeciwko tamtym państwom dopóty nikt z Polski nie powinien tłumaczyć się z naszego prawa, bo szkoda czasu..
    •  
      Większość Polek i Polaków dziękują szanownej Komisji Europejskiej za obronę demokracji w Polsce i ciągłe napominanie kaczej dyktatury ciemniaków.Niech się rozpadnie w proch i w pył kacza dyktatura ciemniaków.
      • W Norwegii , na północy zbudowano Globalny Bank Nasion, który ma w założeniu gromadzić nasiona na wypadek globalnego kataklizmu. Czy na pewno? Do jakiego kataklizmu może dojść, który by zniszczył wszystkie nasiona na świecie? Czy ludzie i zwierzęta mieliby wtedy szanse na przetrwanie, dzięki magazynowi na skraju wiecznej zmarzliny? Jest to raczej magazyn nasion, który ma gromadzić nasiona sprzed modyfikacji genetycznych. Rośliny ulegały modyfikacjom na skutek klimatu w którym funkcjonowały i trwało to setki, tysiące lat. Dlatego są dla nas zdrowe. Co jednak będzie jeśli w przyszłości się okaże że rośliny genetycznie zmodyfikowane nie są dla ludzi i zwierząt zdrowe? Skąd wtedy, w przyszłości za dziesiątki czy setki lat weźmiemy rośliny nie zmodyfikowane genetycznie, skoro wypierają z rynku te stare odmiany? Czy bank nasion w Norwegii może dostarczyć tyle nasion by wyżywić kilka miliardów ludzi, na skutek jakiegoś kataklizmu? Jak długo by trwało odbudowanie populacji roślinności, tak aby wyżywić całą ludzkość, nawet przy założeniu, że w pierwszej kolejności byłaby obsiewane pola w klimacie sprzyjającym częstym uprawom, nawet dwa czy trzy razy w ciągu roku?
        Bank ten raczej powstał na zlecenie rządów, które na skutek sugestii naukowców obawiają się konsekwencji wprowadzania żywności genetycznie zmodyfikowanej, którą powstaje w laboratorium, w tempie ekspresowym, w sposób nienaturalny. Co jest bardziej prawdopodobne – kataklizm, który zabije wszystkie rośliny na świecie, czy ich wyginięcie na skutek zastępowania przez GMO?
        Jeśli powstał taki bank, to znaczy że żywność genetycznie zmodyfikowana będzie produkowana, nawet wbrew przepisom , które tego zabraniają. Gdyby zamierzano przestrzegać zakazów produkcji takiej żywności, istnienie takiego banku nie miałoby sensu. Gdyby można zajrzeć do takiego banku i zobaczyć jakie rośliny są tam przechowywane (z jakich regionów świata) to można by stwierdzić z całą pewnością jakiego kataklizmu spodziewają się naukowcy. Można byłoby też dowiedzieć się jaki kataklizm można wywołać sztucznie.
        • ,,, ten czlowiek timmermans nie  placi podatkow ,,, on ma  sekretne konto na  Cayman Islands ,,,gdzie polscy dziennikarze ? lapac oszustow ,,,Poroshenko i  spolka . Putin i  spolka KGB maja off shore accounts ,,, Cayman Islands , Bahamas , Belize , Grenada ,,,
          • Komisja Europejska musi się czymś zajmować. Nie lubi Polski i polskiego rządu, więc się nami zajmuje. Dotyczy to przede wszystkim Fransa Timmermansa, który za to odpowiada. Tak naprawdę Timmermans byłby człowiekiem bez znaczenia, gdyby nie sprawa Polski. Dlatego on cały czas nadmuchuje tę sprawę, zwołuje konferencje prasowe, tweetuje, komentuje. Z kolei o tym, co dzieje się w Komisji, trudno powiedzieć. Nie ma żadnego protokołu, który byłby dostępny po posiedzeniu. Zawsze wychodzi ktoś do dziennikarzy i mówi kilka słów. Polska jest szczególnie nielubiana i nękana przez KE. Niezależnie od tego, co by się w naszym kraju działo, i tak będzie się nami interesowała.

            Czytaj także