„Buchalter z Auschwitz” pójdzie do więzienia. Ma 96 lat

„Buchalter z Auschwitz” pójdzie do więzienia. Ma 96 lat

Brama z napisem „Arbeit Macht Frei” w Auschwitz
Brama z napisem „Arbeit Macht Frei” w Auschwitz / Źródło: Auschwitz.org/Tomasz Pielesz
Niemiecka prokuratura poinformowała w środę, że były strażnik z niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz Oskar Groening ma odbyć wyrok, który został wydany w 2015 roku.

Rzeczniczka prokuratury w Hanowerze Kathrin Soefker przekazała opinię biegłego lekarza, zgodnie z którą Groening został uznany za „zasadniczo zdolnego do odbywania kary”. Konieczne jednak będzie zapewnienie mu w więzieniu opieki medycznej i pielęgnacyjne. W związku z tym sąd zdecydował o odrzuceniu wniosku obrony o odstąpienie od kary.

96-letni obecnie Niemiec oskarżony był o pomoc w zamordowaniu przynajmniej 300 tysięcy osób w hitlerowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz. Groening był wtedy członkiem formacji Waffen-SS. Służbę w obozie koncentracyjnym pełnił w lecie 1944 roku, w czasie gdy deportowano tam ok. 425 tys. Żydów z Węgier, z czego co najmniej 300 tys. niemal natychmiast uśmiercono w komorach gazowych. Prokuratura uzasadniła, że "Buchalter z Auschwitz" mimo że nie zabijał ofiar osobiście, przyczyniał się do sprawnego funkcjonowania systemu masowego zabijania więźniów.

„Jestem współwinny zagładzie”

W 2015 roku Groening po raz pierwszy powiedział, iż czuje się moralnie odpowiedzialny za to co się stało. Wciąż utrzymywał jednak, iż jego praca polegała „jedynie” na inwentaryzacji rzeczy tych, którzy ginęli w komorach gazowych - stąd też nazywa się go „księgowym” lub „buchalterem” z Auschwitz.

Przyznał jednak, że bywał na rampie kolejowej, kiedy nowo przybyli byli segregowani przez esesmanów. „Jestem świadomy, że jestem współwinny zagładzie. Świadomie też nie proszę o wybaczenie moich win. Mając w pamięci to, co wydarzyło się w Auschwitz oraz w innych miejscach, wiem, że nie mam do tego prawa. Mogę tylko błagać Boga o wybaczenie” – napisał w oświadczeniu.

/ Źródło: dw.com, Wprost.pl

Czytaj także

 5
  •  
    A wystarczylo gazu nie odkrywac i nie byloby problemu...
    • No, na ile tylko członkostwo w SS było głównym powodem tego wyrazu "sprawiedliwości", a nie jego czyny, bo ja słyszałem o "Aniołku" w Stutthof, który więźniom pomagał, to każdego polskiego kolejarza tez można skazać i zamknąć, that's law. Świeckie państwa dowolnego prawa. A rodacy durni.
      • no proszę, a taki Heinz Reinefarth -kat Warszawy zrobił karierę polityczna w RFN i dostał generalską emeryturę.
        dlatego tez według szkopów domaganie się zapłaty za zbrodnie i zniszczenia mienia jest z gruntu nie moralne, w czym sekundują im rodzime lewackie fornale.
        • A ja powiadam wam, że niemiaszki celowo wprowadzają do tej monstrualnej zbrodni elementy groteski.
          Oni wiedzą jak się robi politykę historyczną.
          "księgowego" zamkną ??? a Reinefarta nawet nie posadzili. I tysięcy innych.