Zagadkowe schorzenie dotknęło dyplomatów. Kilku z nich musiało zakończyć misję i wrócić do kraju

Zagadkowe schorzenie dotknęło dyplomatów. Kilku z nich musiało zakończyć misję i wrócić do kraju

Ambasada USA w Hawanie
Ambasada USA w Hawanie / Źródło: Wikimedia Commons / fot. US Department of State
Jak podaje CNBC, amerykańscy dyplomaci na Kubie mogli paść ofiarą nietypowego ataku, który spowodował u nich problemy ze słuchem. Władze Kuby odpierają zarzuty, jakoby którykolwiek z urzędników przyczynił się do problemów zdrowotnych dyplomatów z USA.

Według amerykańskich urzędników, na jesieni 2016 roku kilku amerykańskich dyplomatów miało się skarżyć na problemy ze słuchem. Po wizytach u specjalistów problem nie został rozwiązany, ponieważ lekarze nie wiedzieli, co dolega urzędnikom. Po kilku tygodniach u niektórych urzędników pojawiły się tak poważne problemy zdrowotne, że musieli oni zakończyć swoją służbę na Kubie i wrócić do Stanów Zjednoczonych.

Po miesiącach śledztwa okazało się, że dyplomaci byli narażeni na działanie urządzeń, które wydawały z siebie dźwięki niesłyszalne dla człowieka. Miały one zostać umieszczone w pobliżu rezydencji, w których mieszkali przedstawiciele Stanów Zjednoczonych. Szkodliwe działanie urządzenia doprowadziło do poważnych problemów ze słuchem u sześciu dyplomatów. Amerykańscy lekarze orzekli, że tracą oni słuch.

Na chwilę obecną nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za ten niespotykany dotąd rodzaj ataku. Według FBI władze Kuby mogły uczestniczyć w ataku poprzez umożliwienie zamontowania urządzeń. Amerykańscy dyplomaci od wielu lat narzekali bowiem na problemy w relacjach z kubańskimi przywódcami. Miały one ustać w 2015 roku po wznowieniu przez USA relacji z Kubą. Rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert poinformowała, że w efekcie prowadzonego śledztwa dwóch kubańskich dyplomatów zostało wydalonych z placówki w Waszyngtonie. Decyzja USA oburzyła Hawanę. Władze Kuby określiły ją mianem bezpodstawnej i nieuzasadnionej. MSZ Kuby zaprzeczyło, jakoby którykolwiek z urzędników miał coś wspólnego z problemami zdrowotnymi amerykańskich dyplomatów.

Czytaj także

 0