Papież wyznaje, że poddawał się terapii. „Bardzo mi to pomogło”

Papież wyznaje, że poddawał się terapii. „Bardzo mi to pomogło”

Papież Franciszek
Papież Franciszek / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Papież Franciszek w wywiadzie-rzece, który ma ukazać się na początku września wyznał, że niemal 40 lat temu korzystał z pomocy psychoanalityka.

Licząca 432 strony publikacja pod tytułem „Papież Franciszek. Polityka i społeczeństwo. Rozmowy z Dominique Woltonem” stanowi zapis rozmów z francuskim intelektualistą. Wywiad-rzeka zostanie opublikowany 6 września, ale już dziś niektóre szczegóły przybliżają francuskie media.

Nowa książka ma stanowić zapis nieznanych dotychczas aspektów życia osobistego papieża. W rozmowie z Woltonem Franciszek kreśli też swoją wizję świata, dotykając kluczowych problemów, takich jak kryzys migracyjny, globalna polityka, dialog miedzy religiami, ekologia, relacje z islamem, fundamentalizm, ekumenizm czy pojęcie rodziny. Ojciec Święty nie unika też spraw trudnych dla Kościoła, jak kwestia pedofilii księży czy komunii dla rozwodników.

Dotychczas największą uwagę mediów przykuł jeden z zapowiadających książkę fragmentów, w którym Ojciec Święty wyznaje, że w wieku 42 lat korzystał z pomocy żydowskiego psychoanalityka. Terapia trwała przez sześć miesięcy, do spotkań duchownego ze specjalistą dochodziło raz w tygodniu. „Bardzo mi to pomogło w tamtym momencie życia, gdy potrzebowałem skonsultować się, żeby wyjaśnić niektóre rzeczy” – wspomina papież.

Innym interesującym momentem ma być opowieść papieża o kobietach, które go ukształtowały. Wśród nich nie brakuje miejsca dla matki i babć przyszłej głowy Kościoła Katolickiego, ale też Esther Ballestrino de Careaga, która została zamordowana w okresie dyktatury w Argentynie. Franciszek nie ucieka do wspomnień o nastoletnich miłościach, które - jak przyznaje - „wzbogaciły jego życie”. Ojciec Święty podkreśla, że kobiety i mężczyźni mają różne patrzenie na życie, dlatego „ważne jest, żeby słuchać obojga”.

Czytaj także

 2
  • Ciekawe, pseudo-nauka pana Freuda "pomogła"? W Chrześcijaństwie funkcję pomagającą w utrzymaniu higieny psychicznej pełni spowiednik. Psychoanaliza to tego nieudana i bezbożna kopia, jak wszystkie rzekome "osiągniecia" (nied-)oświecenia.
    •  
      Takie "terapie" w Kościele Katolickim nazywają się egzorcyzmy.
      youtube

      Czytaj także