Szantażysta zatruł jedzenie dla niemowląt i żąda 10 mln euro. W przeciwnym wypadku...

Szantażysta zatruł jedzenie dla niemowląt i żąda 10 mln euro. W przeciwnym wypadku...

Jedzenie, dzieci, zdj. ilustracyjne
Jedzenie, dzieci, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / highwaystarz
Mężczyzna o nieznanej tożsamości zatruł jedzenie w supermarketach na południu Niemiec. Wśród toksycznych produktów znalazła się żywność dla niemowlaków. Szantażysta żąda 10 milinów euro od supermarketów i grozi, że jeżeli nie otrzyma pieniędzy, zatruje kolejne artykuły.

Mężczyzna, którego tożsamości nie udało się jeszcze ustalić, zagroził, że jeżeli nie otrzyma od dużych supermarketów 10 milionów euro, to zatruje artykuły spożywcze dla niemowlaków i małych dzieci. Szantażysta o zatruciu produktów w miejscowości Friedschafen i swoich dalszych zamiarach poinformował w liście – podała agencja DPA. Ostrzeżenia skierowane zostały m.in. do supermarketów Aldi, Lidl, Edeka i Rewe oraz aptek.

Policja we współpracy ze służbami sanitarno-epidemiologicznymi od razu gruntowanie przeszukała sklepy i wyeliminowała z nich towar, który mógł okazać się niebezpieczny. Śledczy wykryli truciznę w pięciu produktach. Substancja mogłaby okazać się śmiertelna dla dzieci. Policja przekazała, że trucizny nie wykryto na razie w innych sklepach. Sylwetkę około 50-letniego szantażysty udało się zarejestrować kamerom monitoringu.

– Traktujemy sprawę poważnie. Należy założyć, że jest to osoba pozbawiona skrupułów – powiedział Uwe Stürmer, wiceszef miejscowej policji. Słoiki z żywnością dla niemowląt zawierały glikol etylenowy. To klarowna, słodka ciecz. Dla dorosłych, spożycie nawet 30 mililitrów jest groźne dla zdrowia.

Czytaj także

 2
  • Treść została usunięta
    • Na dobre gościowi odje...ło. Może to Polak i myśli, że niemiecka polizej to to samo co u nas drogówka?

      Czytaj także