Pornografia w książce dla dzieci. Rodzice oburzeni publikacją

Pornografia w książce dla dzieci. Rodzice oburzeni publikacją

Podręcznik, zdjęcie ilustracyjne
Podręcznik, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. maxellon
Norweska autorka Gro Dahle napisała książkę dla dzieci, która ma zgłębić ich wiedzę na temat pornografii. W Norwegii wybuchła dyskusja na temat zasadności takiej publikacji.

Autorka książki zatytułowanej „Sezamie, sezamie” to Gro Dahle, znana w Norwegii psycholog i pisarka. Dahle jest autorką ponad 30 książek, za które otrzymała wiele nagród.Jej ostatnia publikacja wywołała jednak w Norwegii wiele kontrowersji. Książka opowiada historię 7-letniego Ala, który mieszka w jednym pokoju ze swoim starszym bratem Kasem. Kiedy pod nieobecność brata Al korzysta z jego komputera odkrywa świat, o którym nie miał dotąd pojęcia. Chłopiec zaczyna przeglądać strony pornograficzne, na czym przyłapuje go mama. Kobieta zamiast krzyczeć na dziecko wyjaśnia mu, że pornografia to rodzaj fantastyki a prawdziwy seks z ukochaną osobą jest pięknym świadectwem miłości. W książce pojawia się wiele ilustracji, a część z nich ma wyraźny podtekst seksualny.

Część norweskich rodziców jest oburzona tą publikacją. Kilkuletnie dzieci nawet nie wiedzą, co to jest seks. – To zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o takich tematach – oceniła jedna z matek w rozmowie z norweskimi mediami. Inna dodała, że autorka wpisała się swoją książką we wszechobecną promocję pornografii i seksualizację życia. Gro Dahle odpiera te zarzuty twierdząc, że niemal każde dziecko ma obecnie dostęp do internetu, a więc znalezienie stron pornograficznych nie sprawi im żadnego problemu. – Lepiej jest wyjaśnić, na jakiej zasadzie działa ten przemysł, niż udawać, że problem nie istnieje – tłumaczyła.

Czytaj także

 7
  • Patrząc na ilość negatywnych ocen,jednak jesteśmy trochę z tyłu za mieszkańcami buszu.
    • Ciemna masa myśli, że nasze dzieci są tak tępe aby nie wiedziały co to seks czy pornografia.Pewnie jeszcze nie którzy uprawiają seks po ciemku.Nie lepiej jest u nas,aby dziecko uczestniczyło w PDŻ potrzebna jest zgoda rodzica,w klasie mojego dziecka 5 osób nie wyraziło zgody .Nadmienię że PDŻ miałem jakieś trzydzieści parę lat temu w szkole, bez zgody rodziców.Jednak powrót do korzeni chrześcijańskich cofa nas w rozwoju cywilizacyjnym naukowym.
      • Postawność to właśnie ukrywanie czegoś np pornografii wyzwisk bądź łagodzenie tego tematu. Dostęp do informacji, treści to znak wolności.
        • macie tutaj przyklad zupelnego zdebilnienia lewicowo teczowego towarzyszy nienormalnych krajow ..POPRAWNOSCI POLITYCZNEJ ...klada mojego czteroletniego chlopaka w  przedszkolu na  corke mojego sasiada..i ruszaja jego tylkiem w  dul i  w  gore az sie spusci ...!!!!!

          Czytaj także