Internet to dziś dla Kościoła największa ambona. W dodatku wejść może na nią każdy, kogo ludzie chcą słuchać – niezależnie od tego, czy ma studia teologiczne i predyspozycje moralne, nie mówiąc już o święceniach kapłańskich. Zaczęło to wzbudzać poważne zaniepokojenie Watykanu.
Przed niespełna miesiącem pierwszy raz w historii Kościoła na temat influencerów wypowiedział się kard. Víctor Manuel Fernández, prefekt Dykasterii Nauki Wiary. – Blogerzy i influencerzy internetowi coraz częściej przypisują sobie autorytet teologiczny, którego w rzeczywistości nie posiadają – ostrzegł, otwierając posiedzenie plenarne dykasterii. – Na niezliczonych blogach i w mediach społecznościowych pojawiają się opinie oraz osądy formułowane tak, jakby autorzy przemawiali „ex cathedra”, z roszczeniem do nieomylnej prawdy – dodał.
Także w Polsce influencerzy zaczęli przysparzać Kościołowi kłopotów. Niedawno jeden z nich został oskarżony o nadużycia seksualne. Działania innego specjalna komisja teologiczna oceniła jako noszące znamiona sekciarstwa.
Kim są polscy katoinfluencerzy? W rankingu „Wprost” podzieliliśmy ich na trzy kategorie: „najpopularniejsi”, „najbardziej kontrowersyjni” i „najbardziej wartościowi”. Ci ostatni dostarczają treści, które poszerzają duchowe horyzonty, choć nie zawsze uzyskują rekordowe zasięgi.
Najpopularniejsi
W sieci biją rekordy popularności, choć nie zawsze publikują najbardziej wartościowe treści.
1.o. Adam Szustak,
Langusta na palmie
– Głosić wszystkim, wszędzie i na wszystkie sposoby – to dominikańskie zawołanie sprawiło, że oprócz realu wylądowałem również w sieci ze Słowem Bożym. A że YouTube to największa ambona świata, więc wlazłem na nią i nie zejdę, aż do wszystkich dotrze Dobra Nowina. No chyba, że wcześniej będzie koniec świata – deklaruje w internecie o.Adam Szustak, niewątpliwie numer jeden wśród katolickich influencerów w Polsce. „Langusta na palmie”, internetowa platforma dominikanina, ma dziś blisko milion subskrybentów, a od powstania przed ponad 13 laty zanotowała już 650 mln. odtworzeń.
Socjologowie Barbara Thériault z Uniwersytetu w Montrealu i Konrad Pędziwiatr z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie postanowili zbadać jego fenomen. „Podczas nagrania pije kawę i je śmieciowe jedzenie, żartując ze swojej wagi. Wygląda jak facet z sąsiedztwa – ma brodę i ogoloną głowę, nosi dżinsy i trampki, chodzi w bluzach z kapturem. Z dużą pewnością mówi widzom, jak mają sobie radzić w relacjach. Czyni wyjątkowym to, co zwyczajne” – napisali.
48-letni zakonnik twierdzi, że – będąc już księdzem – przeżył nawrócenie w trakcie modlitwy charyzmatycznej. Od tej pory coraz trudniej mu się było zmieścić w klasycznych regułach klasztornych – dlatego obecnie ma statut tzw. wędrownego kaznodziei. W praktyce oznacza to, że nie ma przypisanej parafii czy wspólnoty, lecz jeździ po całej Polsce, głosząc rekolekcje czy organizując spotkania nieraz dla kilku tysięcy osób. W sieci komentuje Biblię, ale też np. poleca książki czy recenzuje filmy.
Fenomen twórcy „Langusty na palmie” ma także charakter finansowy – wg. „Tygodnika Powszechnego” o. Szustak do ubiegłego roku zbierał na swoją działalność 51 tys. zł miesięcznie – w sumie przez wszystkie lata działalności ponad 5 mln zł. W tej chwili dominikanin przeniósł zbiórki na prywatną platformę prowadzoną przez współpracowników. Prowadzi też sklep internetowy, w którym można kupić jego książki, ale też audiobooki czy bluzy.
Przemawia raczej do ludzi wykształconych, a przynajmniej z pewnym obyciem religijnym. Broni tradycyjnego nauczania Kościoła, ale robi to bez zadęcia, lekkim językiem, z poczuciem humoru. Przez to sprawia wrażenie „nowoczesnego księdza”.
Od lat odmawia wywiadów tradycyjnym mediom. Gdy raz zrobił wyjątek, na tyle mocno skrytykował biskupów, że został wezwany na dywanik przez przewodniczącego Episkopatu, którego zresztą przeprosił. Bywa krytykowany za autorytarny ton wypowiedzi (np. na tematy LGBT+ czy kwestie psychologiczne), choć ostatnio niuansuje przekaz i wypowiada swe sądy w mniej zdecydowany sposób.
2. Ks. Rafał Główczyński
Ksiądz z osiedla
Salwatorianin. Od kilku lat podbija internet jako „Ksiądz z osiedla”, ostatnio zasłynął jako uczestnik nowej edycji programu TVN „The Traitors. Zdrajcy”. Jego kanał na platformie YouTube subskrybuje ponad 80 tys. osób, a blisko 200 tys. obserwuje go na TikToku. Latem 2024 r. w Warszawie nad Wisłą otworzył bezalkoholową klubokawiarnię „Cyrk Motyli”, w której nie było cennika – za wszystko płaciło się „co łaska”. Po sezonie kawiarnia została przeniesiona do lokalu w centrum stolicy, w którym podobno miała kiedyś siedzibę agencja towarzyska.
Żeby pozyskać finansowanie na swą działalność, ks. Główczyński założył konto na popularnej platformie społecznościowej wykorzystywanej do rozpowszechniania filmów erotycznych. On, oczywiście, miał zamiar zamieszczać na niej treści ewangelizacyjne, jednak pod wpływem krytyki zlikwidował swój profil. – Pan Jezus chodził do celników, do grzeszników i do prostytutek. Chodził do miejsc kojarzonych z grzechem, gdzie współcześni mu „porządni Żydzi” chodzić nie chcieli. Dlatego ja chcę, tak jak On, wchodzić w takie miejsca, które się kojarzą z grzechem, i tam o Nim mówić – wyjaśniał swoje intencje.
Generalnie „Ksiądz z osiedla” łączy współczesny język i nowoczesne środki przekazu z wiernością konserwatywnemu nauczaniu Kościoła. W jego filmikach nie ma teologicznej ani intelektualnej głębi, czuć za to żarliwość ewangelizatora.
Deklaruje otwartość wobec osób LGBT+, ale w filmach w manipulatorski sposób posługuje się stereotypami i fake newsami dotyczącymi tęczowej społeczności.
Jest pewnym paradoksem, że w czerwcu dostał od władz zakonnych upomnienie i chwilowy zakaz działalności medialnej z powodu wypowiedzi, która rzekomo w niewystarczająco ostry sposób potępiała aborcję. Ksiądz przyjął karę i przyznał, że „ma tendencję do uproszczeń”.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
