Złoty pociąg znów budzi emocje. Te ustalenia wywołają sensację

Złoty pociąg znów budzi emocje. Te ustalenia wywołają sensację

Dodano: 
Podziemny tunel
Podziemny tunel Źródło: Fotolia / TTstudio
Złoty pociąg na celowniku. Nowe interpretacje wydarzeń z 1945 roku ponownie rozpalają dyskusję o jednej z największych tajemnic Dolnego Śląska.

Złoty Pociąg od lat pozostaje jedną z największych tajemnic Dolnego Śląska. Według legendy pod koniec II wojny światowej Niemcy ukryli w nim złoto, kosztowności i cenne dzieła sztuki. Skład miał wyruszyć w kierunku Wałbrzycha, jednak nigdy nie dotarł do celu, dając początek historii, która do dziś budzi ogromne emocje.

Tym razem tajemniczą historię postanowił wziąć pod lupę autor youtubowego kanału „Alan Paczuszka – Historie”. W najnowszym nagraniu przyznaje, że legenda o składzie wypełnionym po brzegi kosztownościami może mieć więcej wspólnego z rzeczywistością, niż wielu chciałoby przyznać. – Czy wiemy jednak, gdzie złoty pociąg jest i dlaczego nie wolno go odkopać? Tak. Czy legenda jest tylko legendą czy prawdą? Prawdą – mówi na filmiku.

Tajemnica złotego pociągu. Ekspert przypomina ważną historię

Na początku wideo przenosimy się do Wrocławia w roku 1945. Jak opisuje internetowy twórca, „miasto staje się miejscem dramatycznych decyzji, ewakuacji i ukrywania majątku III Rzeszy”.

Na nagraniu pojawiają się m.in. szczegóły dotyczące organizacji transportów kolejowych i wywozu kosztowności. Do skarbców trafiać miały depozyty bankowe, złoto, biżuteria oraz prywatne majątki oddawane w obawie przed nadchodzącym frontem. Według dostępnych opisów, operacją zarządzać miały struktury powiązane z SS, przy wsparciu specjalistów finansowych.

Transporty odbywały się nocą, z wykorzystaniem bocznic kolejowych o strategicznym znaczeniu. Jedną z lokalizacji wskazywanych w przekazach jest rejon Dworca Świebockiego, który ze względu na swoją infrastrukturę mógł umożliwiać sprawną i dyskretną obsługę ładunków o wysokiej wartości.

Dolny Śląsk. Kto odpowiadał za transporty kosztowności?

W tle przewija się nazwisko Karla Hankego, który według relacji miał nadzorować część działań związanych z transportami. – Zarządzaniem tymi zasobami zajmował się sztab podległy bezpośrednio SS Obergruppenfuehrerowi Karlowi Hankemu. Kluczowym elementem historii stają się nocne transporty kolejowe, prowadzone w warunkach całkowitej tajemnicy. Każdy z tych pociągów był eskortowany przez doborowe oddziały Waffen SS – opowiada Alan Paczuszka.

Autor nagrania wskazuje także konkretne linie kolejowe i bocznice, które miały umożliwiać dyskretny wywóz dóbr z miasta. W jego opinii, w okresie od stycznia do kwietnia 1945 roku mogło dojść nawet do kilku priorytetowych transportów, które później stały się fundamentem legendy o złotym pociągu.

Czytaj też:
Sensacja większa niż złoty pociąg. Poszukiwacz wskazał nowe miejsce
Czytaj też:
Przełom ws. złotego pociągu? Lider poszukiwaczy wskazał kluczową datę

Źródło: WPROST.pl