Łódź podwodna San Juan była ścigana przed zaginięciem? Sensacyjne doniesienia na antenie Fox News

Łódź podwodna San Juan była ścigana przed zaginięciem? Sensacyjne doniesienia na antenie Fox News

Okręt podwodny ARA San Juan
Okręt podwodny ARA San Juan / Źródło: Wikipedia / Martin Otero - Naval Base Mar del Plata, CC BY 2.5
Czy na kilka dni przed zaginięciem argentyński okręt podwodny był ścigany przez brytyjski śmigłowiec i chilijską łódź? Takie sensacyjne informacje podawała w wywiadzie dla Fox News siostra jednego z zaginionych marynarzy.

Jessica Medina wraz z rodziną jednego z 44 uznanych za zmarłych marynarzy twierdzi, że na krótko przed zniknięciem ARA San Juan otrzymała niepokojącą informację od brata. Roberto Daniel Medina miał napisać do niej za pośrednictwem aplikacji WhatsApp, że jego jednostka jest ścigana zarówno przez wojska Wielkiej Brytanii jak i Chile. Po raz pierwszy taka informacja pojawiła się w środę 13 grudnia w argentyńskim dzienniku „La Gaceta”. Jak podkreślała w wywiadzie dla FOX News siostra zaginionego, rodziny innych marynarzy miały informować o otrzymaniu podobnych wiadomości.

Doniesieniom niemal natychmiast zaprzeczyli wojskowi z Argentyny i Wielkiej Brytanii. Rzecznik brytyjskiej marynarki podkreślał, że jego kraj nie utrzymuje w rejonie Falklandów śmigłowców do walki z łodziami podwodnymi. Argentyńczycy z kolei ograniczyli swój komentarz do stwierdzenia, że informacje Jessiki Mediny są „zupełnie nieprawdziwe”. Sama kobieta twierdzi, że zdecydowała się na ogłoszenie swojej wiedzy dopiero teraz, ponieważ wcześniej „nie czuła się na siłach” by to zrobić.

Zaginięcie ARA „San Juan”

Kontakt z 44-osobową załogą argentyńskiego okrętu został zerwany 15 listopada. Przez kilkanaście dni trwały poszukiwania, w które włączyło się 13 krajów, m.in. Rosja i Stany Zjednoczone, Chile i Wielka Brytania. W akcji brało udział blisko 4 tys. osób. 18 listopada odebrano sygnały, które początkowo uznano za dowód, że statek jest na powierzchni i próbuje nawiązać łączność satelitarną, jednak ostatecznie okazało się,że sygnały pochodziły z innej jednostki. 23 listopada okręt uznano za utracony, a rodziny marynarzy poinformowano o śmierci krewnych. Wśród ofiar jest pierwsza argentyńska oficer marynarki wojennej, 35-letnia Eliana Krawczyk.

Według Rosjan za zatopienie statku są odpowiedzialni Brytyjczycy, a dokładniej angielska mina podwodna. Z kolei rodziny zaginionych marynarzy twierdzą, że do zdarzenia doszło ponieważ władze zgodziły się na to, aby armia pływała okrętem z lat 80., który nie nadawał się już do użytku. Niemieckie media oskarżyły z kolei pochodzących z tego kraju serwisantów łodzi, którzy mieli niedbale naprawić jej akumulatory.

Czytaj także

 2
  •  
    Zupelnie jak z katastrofa smolenska. Przyczyny oczywiste, ale paranoikom zupelnie nie przydatne. Wiec nalezy spreparowac takie dowody ktore potwierdza ze paranoja to samo co zdrowy rozsadek. Znajda wrak okretu to sie dowiemy. A ze skrzynek tupolewa wiemy ze piloci zignorowali rade kolegow z jaka, z wierzy kontrolnej oraz z aparatury samolotu. A zrobili to pod wplywem kogos kto wywieral na nich presje. Pewnie jakis general, no ale trzeba chronic dobre imie jakiegos generala.
    • Jeśli faktycznie tak było to znaczy, że Argentyna ma też coś na sumieniu skoro milczy w kwestii podobnych doniesień. Szpiegowali, kradli, atakowali? A może kolejny fake news?

      Czytaj także