Ulepił samochód ze śniegu. Policjant wystawił mandat

Ulepił samochód ze śniegu. Policjant wystawił mandat

33-letni mieszkaniec Montrealu Simon Laprise poświęcił kilka godzin na ulepienie samochodu ze śniegu. Nie był to jednak przypadkowy samochód! Mechanik i artysta stworzył Deloreana DMC-12 w stylu słynnego wehikułu czasu z „Powrotu do przyszłości”.

Galeria:
Mieszkaniec Montrealu chciał nabrać policję

Mężczyzna miał wolny dzień i chciał nieco pożartować z funkcjonariuszy policji. W tym celu zbudował śnieżny samochód w miejscu, w którym nie można parkować. Na "szybie" projektu mieścił nawet wycieraczkę, którą znalazł wcześniej na poboczu.

Na policję długo nie trzeba było czekać. 33-latek czekał w ukryciu na to, co zrobi policjant i korzystając z okazji wykonał kilka pamiątkowych zdjęć. Zobaczył, jak funkcjonariusz wypisuje mandat i wkłada go pod wycieraczkę. Podekscytowany poczekał, aż policja się oddali i udał się do "samochodu".

Jak się okazało, mandat – tak jak i samochód – był... fałszywy. „Zrobiłeś mi dzień hahaha” – napisał policjant.

Czytaj także

 8
  • Chcąc sprawnie sprzedać dotychczasowy samochód, najlepiej jest postawić na skup aut Warszawa. W ten sposób oszczędza się czas potrzebny do samodzielnej odsprzedaży pojazdu.
    http://s-car.pl/skup-aut-autoskup-samochodow-mazowieckie/skup-samochodow-warszawa
    • A co tam u „pobitego” wojującego antykatolika, bijownika o wolniść postkomuny i demokrację ludową Pieczyńskiego? Podobno nie do końca taki on biedny pobity za nic?
      • Ten "de lorean" to camaro III gen. Jak autor nie ogarnia tematu to niech napisze "samochód sportowy" a nie wymyśla nazwy z kosmosu ;)
        • Niezbyt rozgarnięci ci policjanci. Widać że samochód jest ULEPIONY ze śniegu a nie OBLEPIONY śniegiem :)
          • Dzieci lepiej z piasku na plaży rzeźbią ale miło, że on jak i policjant mieli poczucie humoru. W firmie, w której pracuję piaskarz przy śtutowni ulepił kiedyś bałwana, którego ubrał w jakieś stare ciuchy robocze. Przyjechał żuraw wyjmować ze śrutowni konstrukcję i postawił ją na bałwanie. Gdy stawiał zauważył, że „ktoś” tam stoi ale było już za późno i przygniótł go. Wyskoczył z kabiny przerażony, że człowieka przygniótł. Wtedy to dopiero śmiechu było.