80-letni student jedzie na Erasmusa. „Żonę zabieram ze sobą”

80-letni student jedzie na Erasmusa. „Żonę zabieram ze sobą”

Miguel Castillo
Miguel Castillo / Źródło: Twitter / @ROBZIK
Ta historia pokazuje, że wykształcenie można zdobywać nawet w podeszłym wieku. 80-letni Miguel Castillo opuści swoją rodzinną Hiszpanię, by udać się na Uniwersytet w Weronie, gdzie rozpocznie nowy semestr jako student Erasmusa.

Miguel Castillo przez lata pracował jako notariusz. Kiedy przeszedł na emeryturę, jak sam podkreśla jego życie nie wyróżniało się niczym szczególnym. W wieku 75 lat Castillo przeszedł atak serca. Mężczyzna przyznaje, że to wydarzenie zmieniło jego życie i skłoniło go do przemyślenia, jak chciałby spędzić resztę swoich dni. – Dochodziłem do zdrowia i pomyślałem sobie, że chciałbym zrobić coś poza klasyczną drzemką – wyjaśnia.

80-latek jedzie na Erasmusa

Castillo postanowił, że weźmie się za swoją edukację. Zapisał się więc na studia z historii współczesnej na uniwersytecie w Walencji. Na tym jednak nie koniec, bowiem jak informuje portal theocal.it, 80-latek złożył wniosek w ramach unijnego programu wymiany studentów Erasmus. Każdego roku setki tysięcy osób trafia na inne uniwersytety w całej Europie, na okres od trzech miesięcy do roku. Castillo stwierdził, że to dla niego szansa, by przeżyć kolejną przygodę. Miguel już 19 lutego wyjedzie z Hiszpanii do Werony we Włoszech, gdzie będzie kontynuował swoje studia. – Byłem tam 42 lata temu, aby zobaczyć występy Marii Callas – wspominał Castillo w wywiadzie dla gazety „Las Provincias”.

Castillo: Jadę razem z żoną

„Dziadek student” - jak określają 80-latka niektóre media, nie zdecydował się na zakwaterowanie we włoskim akademiku. – Moja żona jedzie ze mną. Zostaniemy w hotelu przez jakiś czas, a potem znajdziemy sobie mieszkanie – opowiada. Castillo przekonuje również, że świetnie dogaduje się z dużo młodszymi od niego studentami i szybko znaleźli wspólny język. Zachęca wszystkich, by nie zamykać się w swoim otoczeniu, ale otwierać się na społeczeństwo.

Czytaj także:
Studenckie stypendium tylko dla „praktykujących katolików”? Taki zapis pojawił się na uczelni w Poznaniu

Czytaj także

 2
  • Studia w tym wieku to strata czasu. Człowiek traci entuzjazm kiedy wie że niewiele czasu mu zostało. Oczywiście jak ktoś się nudzi, to może z nudów iść na archeologię czy inną egzotyczną filologię. Ale po co? Największe sukcesy ludzie osiągają pomiędzy 25 a 50 rokiem życia. Potem to tylko kapcie, książka, muzyka (jak się ma dobry słuch), alkohol, sildenafil, spacery, zabawa z wnukami, wspominanie młodości. Święty spokój jest najważniejszy.
    • Godne nasladowania.

      Czytaj także