Putin o próbach nowej broni. „Nie powstrzyma jej żadna obrona przeciwrakietowa””

Putin o próbach nowej broni. „Nie powstrzyma jej żadna obrona przeciwrakietowa””

Władimir Putin
Władimir Putin / Źródło: Newspix.pl / FOT.ABACA
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił na oficjalnym przemówieniu w parlamencie, że Rosja uruchamia w tym roku próby pocisku międzykontynentalnego „Sarmat”. Ma on być niemożliwy do zatrzymania przez żaden system obrony.

Podczas wygłaszanego co roku przemówienia podsumowującego 12 miesięcy rządów Władimir Putin zwrócił się dziś do rosyjskiego parlamentu. Ogłosił on możliwości zbrojeniowe swojego kraju oraz zdradził oficjalne plany na przyszłość. Wśród nich znajduje się przeprowadzenie prób broni rakietowej o nazwie „Sarmat”. Pociski będą zdolne do trafienia dowolnego punktu na świecie i, jak zapowiada Putin, „nie powstrzyma ich żadna obrona przeciwrakietowa”. Prezydent Rosji uważa, że demonstracja możliwości sił zbrojnych pomoże odstraszyć każdego agresora. Ludzi pracujących nad „Sarmatami” nazwał „bohaterami naszych czasów”. – Rosja zawsze szła, idzie i będzie kroczyć po ustanowionej przez siebie drodze – ogłosił Putin w zakończeniu przemówienia.

Pociski międzykontynentalne

O stworzeniu rakiet RS-28 Sarmat, zwanych w skrócie „sarmatami” informowano już przed kilkoma laty. Według planów, broń ma zastąpić stare pociski RS-20W Wojewoda, zwane „szatanami”, znajdujące się w rosyjskim arsenale od lat 70-tych XX wieku. Przygotowanie nowych międzykontynentalnych pocisków rakietowych ogłoszono na uroczystości z okazji rocznicy powstania Strategicznych Wojsk Rakietowych w 2011 roku. Wcześniejsze testy były odwoływane ze względu na problemy z konstrukcją. Plany mówią o rozpoczęciu pełnego dyżuru bojowego przez sarmaty w 2019 lub 2020 roku. Pocisk mógłby przenosić ładunek 16 głowic, co pozwoliłoby na zniszczenie średniego pod względem wielkości europejskiego kraju.

Czytaj także:
Wywiad USA ostrzega: Najwyższe ryzyko wybuchu światowego konfliktu od czasów Zimnej Wojny

Czytaj także

 20
  • Księga Objawienia ostrzega: "I wyszedł inny koń barwy ognia, a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali - i dano mu wielki miecz'" (6:4). Co się za nim kryje? Jezus, mówiąc o tej wojnie, podał istotne szczegóły: "Budzące postrach zarówno jak i niezwykłe zjawiska z nieba potężne będą" (Łukasza 21:11). Ten "wielki miecz" to potężna, budząca postrach i związana z niezwykłymi zjawiskami broń rażąca z nieba (z powietrza). W wielu starożytnych manuskryptach tekst ten kończy się słowami: "i mrozy". My to dzisiaj nazywamy zimą nuklearną. W Ewangelii według Marka 13:8, zaraz po słowach: "będą niedobory żywności" są także słowa Jezusa: "i nieporządki" (w znaczeniu zamieszania i chaosu). Jezus zapowiedział także znaczne wstrząsy (spowodowane użyciem tej broni), niedobory żywości i epidemie wzdłuż i wszerz regionów. Poważną konsekwencją użycia tego "wielkiego miecza" będą również zmiany klimatyczne, katastrofalna susza i globalny głód (Objawienie 6:5,6). Czy można było w starożytności trafniej przedstawić skutki globalnej wojny jądrowej?

    Wielu dopasowuje te słowa do nauki o roku 1914 i rozciąga te wszystkie szczegóły do ponad stuletniego okresu. Jezus ostrzegał przed takimi: "Strzeżcie się, abyście nie zostali zwiedzeni. Liczni bowiem przyjdą w imieniu moim [będą działać niby z upoważnienia Jezusa], mówiąc: 'Ja jestem [będą też podawać się za kogoś kim nie są, m.in. za pomazańców (Mt 24:5)]'. I: 'Czas jest blisko'. Nie podążajcie za nimi" (Łukasza 21:8).

    Tacy mieli błędnie interpretować znak Jezusa. To wszystko o czym mówił Jezus (w Łk 21:10,11 i Mt 24:7) nie miało trwać ponad sto lat! To wszystko miało towarzyszyć tylko tej wojnie i miało być jedynie "początkiem bólów porodowych" (Mt 24:8).

    Należy też zwrócić uwagę na to, że poprzednie wielkie wojny XIX i XX wieku rozpoczynały się konfliktami między państwami. Żadna z nich nie wskazywała na bliski koniec. Jezus ostrzegał: "Będziecie słyszeć o wojnach, a także wieści wojenne; baczcie, żebyście się nie przerazili. Bo to musi nastąpić, ale to jeszcze nie koniec" (Mateusza 24:6, NW). Wojna, która miała być znakiem, miała się zacząć od konfliktu etnicznego: "Powstanie bowiem naród przeciw narodowi", podobnie jak w 2008 w Gruzji (Mateusza 24:7). Wówczas, występująca w roli "króla północy" - Rosja znów ruszy na pomoc swoim sojusznikom. Jednak tym razem (a będzie to już po powrocie "króla północy") Amerykanie także nie opuszczą swoich sojuszników i niespodziewanie zaatakują (Daniela 11:29,30). Nie będzie to Armagedon, lecz dopiero "początek bólów porodowych".
    • A Instytut Polski rozwoju ds. broni ponad czasowej, opracował broń do zwalczania wszelakiej broni rosyjskiej - i nie tylko rosyjskiej!
      To przecież takie proste jak brednie co niektórych polityków!
      Rosja padnie od własnej broni, już tak było w jej historii, zasoby gazu i ropy na wyczerpaniu, a wtedy lud rosyjski weźmie sprawy w swoje ręce, tak jak w 1917 r.
      • Aesli kaczor z ryczykem na orendze czym se chwalic stare nemecke czolgi stare amerykanskie samoloty 50tys Rzolnerzy ukraincy zalewaja polske co robic brac szmoti I walic z Togo kraju Putin nas ne Ocali unas USA armia
        • Putin maladec Tolko Sila I wmorde a puldzikim kraju Polska brakuje silnej reki Putin to gordosc rosji
          • Ale tu onucami wali. Dziwne, że zawsze jak temat Rasiji się przewija zlatują się ruskie trolle walące tak naiwną propagandę jak ta o stonce zrzucanej z latających fortec na socjalistyczne ziemniaki.