Poruszające słowa żony Litwinienki. Od lat nie widziała matki, ale nie może pojechać do Rosji

Poruszające słowa żony Litwinienki. Od lat nie widziała matki, ale nie może pojechać do Rosji

Marina Litwinienko w 2013 r.
Marina Litwinienko w 2013 r. / Źródło: Newspix.pl / DDAA/ZOB
Żona Aleksandra Litwinienki w wywiadzie dla Sky News przyznała, że jest zrozpaczona brakiem możliwości powrotu z Wielkiej Brytanii do Rosji. Obawia się, że jeśli pojedzie do Moskwy, trafi do więzienia. Kobieta nie była w swoim rodzinnym kraju od 18 lat.

Marina Litwinienko jest żoną zmarłego w 2006 r. Aleksandra Litwinienki, byłego oficera KGB i zagorzałego krytyka Władimira Putina, który został otruty radioaktywnym polonem. Marina Litwinienko udzieliła wywiadu stacji Sky News po tym, jak w Salisbury w Wielkiej Brytanii doszło do ataku na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córkę.

Litwinienko ze łzami w oczach stwierdziła, że za każdym razem w takich sytuacjach myśli o powrocie z Wielkiej Brytanii do Rosji, gdzie „niewinni ludzie trafią do więzienia za posty publikowane na Facebooku”. – To jest bardzo trudne do zrozumienia, co powinnam zrobić, co jest słuszne, a co nie. Chodzi tu o ludzi, których kocham. Chcę się z nimi zobaczyć – wyjaśniła. Litwinienko przypomniała, że w Wielkiej Brytanii ma syna. Kobieta obawia się, że wyjazd do Moskwy oznaczałby dla niej aresztowanie i brak możliwości kontaktu nawet z nim.

Marina Litwinienko o sprawie Skripala

Litwinienko od lat nie może zobaczyć swojej matki, która jest za słaba, by wybrać się w podróż do Wielkiej Brytanii. Żona Aleksandra Litwinienki pytana o sprawę otrucia Skripala była ostrożna w ocenie sytuacji. Zauważyła, że w tej sprawie nie chodzi tylko o prezydenta Rosji. – Władimir Putin ma grupę ludzi wokół siebie, którzy go wspierają i popierają jego działania – dodała.

Marina Litwinienko odniosła się również do ostatnich wyborów prezydenckich w Rosji. Przyznała, że nie zdziwiłaby jej próba zmiany konstytucji, by Putin mógł zostać na swoim stanowisku na stałe. Przypomniała, że na podobny krok zdecydowano się ostatnio w Chinach.

Czytaj także:
Przywódcy potępiają atak na Siergieja Skripala i obwiniają Rosję

Czytaj także

 4
  • Ja się poryczałem.
    • Jakże ciężki jest los żony oficera KGB. Wzruszyłem się do łez. Napiszcie paniusiu do Putina. Putin teraz w dobrym humorze, to może wyśle wam mamuśkę do Londongradu.
      • Te aż tak ruskie ślady w WASP UK to taka "normalka" jak dowody identyfikacyjne przy -zawsze martwych- islamskich zamachowcach... Albo kasa, albo moralność.

        Czytaj także