Historyczne spotkanie w strefie zdemilitaryzowanej. Kim Dzong Un przekroczy granicę i... posadzi drzewo

Historyczne spotkanie w strefie zdemilitaryzowanej. Kim Dzong Un przekroczy granicę i... posadzi drzewo

Kim Dzong Un
Kim Dzong Un / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Kim Dzong Un w piątek spotka się z prezydentem Korei Południowej. Do tego historycznego wydarzenia dojdzie w wiosce Panmundżom w strefie zdemilitaryzowanej. Przywódcy mają rozmawiać na temat ocieplenia stosunków. W planach jest nawet wspólne... posadzenie drzewa, aby symbolizowało „pokój i dobrobyt”.

Prezydent Korei Południowej Moon Jae-in spotka się z Kim Dzong Unem na granicy, w strefie zdemilitaryzowanej o godz. 9:30 czasu lokalnego. Według BBC, historyczne rozmowy skupią się na ostatnich deklaracjach północy, o rzekomej rezygnacji z broni jądrowej. Spotkanie jest uznawane za historyczne i traktowane jako przełom po latach rosnącego napięcia.

Seul ostrzegł, że osiągnięcie porozumienia, mającego na celu uwolnienie Pjongjangu od broni jądrowej będzie „trudne”, ponieważ technologia nuklearna i rakietowa Korei Północnej bardzo się rozwinęła w ostatnich latach. BBC wskazuje, że przywódcy powinni skupić się też na omówieniu „drogi do pokoju” na półwyspie, aby oficjalnie zakończyć konflikt i uporać się z problemami gospodarczymi i społecznymi.

Jak będzie wyglądało spotkanie?

Więcej szczegółów na temat historycznej rozmowy, która odbędzie się 27 kwietnia zdradza BBC. Prezydent Moon Jae-in spotka się z Kim Dzong Unem i jego delegacją dziewięciu urzędników na granicy. Południowokoreańscy strażnicy honorowi poprowadzą przywódców na uroczystość powitalną na placu w Panmundżom - kompleksie wojskowym w strefie zdemilitaryzowanej między oboma krajami.

Przywódcy posadzą drzewo?

Oficjalne rozmowy mają się rozpocząć około godz. 10:30 czasu lokalnego. W ramach spotkania zaplanowano osobne jedzenie posiłków, po którym północnokoreańska delegacja wróci do siebie. Wcześniej jednak dojdzie do symbolicznego gestu. Z informacji BBC wynika, że Kim Dzong Un i Moon Jae-in posadzą drzewo, używając „ziemi i wody z obu krajów”, aby symbolizowało „pokój i dobrobyt”. Spotkanie ma zakończyć się podpisaniem umowy i wydaniem wspólnego oświadczenia.

Zapowiedź spotkania z Donaldem Trumpem

Czung Uj Jong, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Korei Południowej, ogłosił w Waszyngtonie na początku marca informację o gotowości Kim Dzong Una do spotkania z prezydentem USA. Jak dodał, pierwsze takie w historii rozmowy miałyby dotyczyć „trwałej denuklearyzacji”, czyli usunięcia z terenu Korei Północnej całego arsenału nuklearnego. Przedstawiciel reżimu z Pjongjangu podkreślał, że jego przywódcy zależy na „jak najszybszym spotkaniu”. Zadeklarował także w imieniu swojego kraju, że wstrzyma on testy broni atomowej.

Biały Dom poinformował, że prezydent przyjął zaproszenie strony północnokoreańskiej. Do całej sprawy Donald Trump odniósł się na Twitterze. „Kim Dzong Un mówił z reprezentantami Korei Południowej o denuklearyzacji, nie tylko zamrożeniu (programu jądrowego – red.). Przez ten czas nie będzie także żadnego testowania (broni atomowej – red.) ze strony Korei Północnej. Został poczyniony wielki postęp, ale sankcje pozostaną w mocy dopóki nie zostanie osiągnięte porozumienie. Planowane są spotkania!” – informował.

Przypomnijmy, że Donald Trump bierze pod uwagę pięć lokalizacji, w których mógłby spotkać się z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. Z listy opublikowanej przez „Bloomberg” wynika, że jednym z wymienianych miejsc jest Warszawa.

Czytaj także:
Trump spotka się z Kim Dzong Unem w Warszawie? Jest komentarz Andrzeja Dudy

Czytaj także

 1
  • Otak-od Russian gnoma uciekaja nawet take personaze jak Pan Kim.A to byw sojuznik Vovy