Brytyjskie media: Czworo podejrzanych w sprawie otrucia Skripala

Brytyjskie media: Czworo podejrzanych w sprawie otrucia Skripala

Siergiej Skripal
Siergiej Skripal / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Brytyjskie media poinformowały o czterech osobach zidentyfikowanych jako „główni podejrzani” w sprawie otrucia Siergieja Skripala i jego córki. Wszystkie cztery osoby są Rosjanami. Jedna z nich jest kobietą.

Jak podaje „The Independent”, agencje bezpieczeństwa i policja są niemal pewne, że mogą udowodnić powiązania Moskwy z przeprowadzonym na początku marca atakiem. Śledczy wpadli na trop podejrzanych kilkanaście dni temu, przeglądając zapisy z kamer przemysłowych.

Czworo podejrzanych

Według osób prowadzących dochodzenie, dwie osoby dostarczyły i rozporządzały nowiczokiem, a pozostali zapewniali zabezpieczenia. Agencje wywiadowcze poczyniły też pewien progres w identyfikacji osób, które przybyły do Wielkiej Brytanii przed otruciem Skripala i jego córki. „The Independent” przekazał, że jednak niemożliwe jest, by brytyjskie służby aresztowały osoby odpowiedzialne za atak, ponieważ te zapewne opuściły już kraj. Śledczy podejrzewają, że wszystkie cztery osoby używały podczas podróży fałszywych tożsamości.

Jeden ze scenariuszy zakłada, że atak został przeprowadzony przez byłych lub obecnych członków GRU, czyli rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jak dotąd nie udowodniono, że za otruciem Skripalów stoją władze Kremla.

Atak na Skripalów

Do ataku chemicznego w Salisbury doszło w niedzielę 4 marca. Początkowo policja informowała o poważnym incydencie w centrum handlowym. Odnaleziono tam mężczyznę i kobietę w ciężkim stanie. Poszkodowani – 66-letni Siergiej Skripal i jego 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w Salisbury. Okazało się, że Rosjanin i jego córka zostali otruci za pomocą broni chemicznej. Premier Wielkiej Brytanii, Theresa May, na konferencji prasowej przyznała, że w ataku na byłego agenta użyto tzw. nowiczoku.

Wielka Brytania o przeprowadzenie ataku chemicznego na swoim terytorium oskarżyła Rosję. Wiele krajów w akcie solidarności ze Zjednoczonym Królestwem zdecydowało się na wydalenie rosyjskich dyplomatów. W Polsce cztery osoby z Rosji zostały uznane personae non gratae – wezwano je do opuszczenia kraju. Rosja odpowiedziała tym samym.

Czytaj także:
Nowe ustalenia policji ws. nowiczoku w Wiltshire. Znaleziono butelkę po truciźnie

Czytaj także

 3
  • Pisalto zurnalista. Czyli dziennikarski smiec
    • Pranie mózgów "mas" w Lewiatanie IV. neoliberalnej LBGTQIAZD...Rzeszy jest skuteczne. Tylko że fakty szachują prawdą. Ale, po co nam fakty, mamy swoją dowolną wolę i zawsze "dobre cele" w drodze do wspaniałego nowego świata… Już za czasów Litwinenki UK obciążała przybyszów z Rosji. W trakcie śledztwa hamburska prokuratura, bo przylecieli do UK przez Hamburg, nie odkryła w ich hotelu śladów Polonium. Najwięcej śladów Polonium było w biurze pana Berezowskiego, z którym pan Litwinenko sie wcześniej skłócił. Ciekawe na dodatek, że zatruty niby środkiem radioaktywnym pan Litwinenko stracił tylko owłosienie głowy, przy zatruciach radioaktywnych włosy wypadają wszędzie. To zresztą mało istotnie, bo nazwa środka, Polonium, objawia magicznego sprawcę: Polskę!
      • Jeśli faktycznie to Rosjanie i znane są ich personalia to nic prostszego jak poprosić Rosjan o pomoc i pozwolenie przesłuchania. Kreml który tak często deklarował chęć "pomocy" nie powinien robić żadnych problemów. Obawiam się jednak, że będzie tak jak z prośba holenderskich i australijskich śledczych o przesłuchanie załogi wyrzutni BUK w sprawie zestrzelenia MH-17.