Zatrzymanie uczestników manifestacji związanej ze środowiskiem Roberta Bąkiewicza w Berlinie błyskawicznie przerodziło się w polityczną awanturę po obu stronach Odry. Temat błyskawicznie podchwyciły prawicowe media, na czele z TV Republiką. W centrum uwagi znalazły się działania niemieckiej policji podczas demonstracji poświęconej pamięci ofiar II wojny światowej.
Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych tematów politycznych ostatnich dni. Szczególnie ostro zareagowała właśnie TV Republika, która postanowiła odpowiedzieć nie tylko komentarzami, ale również działaniami wobec niemieckich firm.
TV Republika usuwa niemieckie reklamy
Prezes i redaktor naczelny stacji Tomasz Sakiewicz ogłosił na antenie, że TV Republika rozpoczyna usuwanie wszystkich reklam niemieckich przedsiębiorstw. Według jego deklaracji decyzja ma obowiązywać do czasu uzyskania przeprosin i wyjaśnień dotyczących działań niemieckiej policji.
Sakiewicz poszedł o krok dalej i zaapelował do widzów o bojkot niemieckich produktów oraz usług. Przekonywał, że masowa rezygnacja z zakupów mogłaby uderzyć w niemieckie przedsiębiorstwa i gospodarkę. W kolejnych wpisach publikował również przykłady osób deklarujących rezygnację z usług i sklepów należących do niemieckiego kapitału.
Niemieckie sieci odpowiadają na wezwania TV Republika do bojkotu
Wśród firm wymienianych w dyskusji znalazły się m.in. sieci handlowe działające w Polsce i posiadające niemieckich właścicieli. Jedną z pierwszych odpowiedzi przesłała firma Kaufland, która podkreśliła swoją neutralność polityczną.
Przedstawiciele sieci zwrócili uwagę w rozmowie z „GW”, że znaczną część oferty stanowią produkty od polskich dostawców, a sklepy mają pozostać miejscem codziennych zakupów wolnym od politycznych sporów.
Bojkoty rzadko przynoszą oczekiwane efekty
Eksperci rynku przypominają, że podobne akcje konsumenckie były już w Polsce organizowane wielokrotnie. Jednym z najgłośniejszych przykładów były wezwania do bojkotu sieci handlowych, które po rosyjskiej agresji na Ukrainę nie wycofały się od razu z rosyjskiego rynku.
Choć kampanie te wywoływały duże zainteresowanie mediów i użytkowników internetu, ich wpływ na wyniki sprzedaży okazywał się zwykle ograniczony. W praktyce deklaracje bojkotu nie zawsze przekładały się na rzeczywiste zmiany zachowań konsumentów.
TV Republika mierzy się z problemami finansowymi
Deklaracja stacji dotycząca wycofania niemieckich reklam pojawia się w momencie, gdy TV Republika zmaga się z własnym, wewnętrznym kryzysem. Mimo wcześniejszych wzrostów oglądalności stacja notowała w ostatnich miesiącach słabsze wyniki niż rok wcześniej. Media informowały również o problemach kadrowych i finansowych, a część znanych twarzy zakończyła współpracę ze stacją. Dużym problemem pozostaje też już mocno ograniczona obecność reklamodawców, którzy w poprzednich latach stopniowo wycofywali swoje kampanie ze stacji.
Czytaj też:
Bąkiewicz w Berlinie, Tusk reaguje. Tak wbił szpilę TV RepublikaCzytaj też:
Burza ws. Bąkiewicza w Niemczech. Czarnek o „niemieckich bojówkach”. Jest kontra Giertycha
