Akcja ratunkowa w Karakorum. Bielecki jednak nie bierze w niej udziału

Akcja ratunkowa w Karakorum. Bielecki jednak nie bierze w niej udziału

Dodano:   /  Zmieniono: 
Latok, zdjęcie ilustracyjne
Latok, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Wikimedia Commons / Ben Tubby
Początkowo media informowały o tym, że Adam Bielecki i Andrzej Bargiel biorą udział w akcji ratunkowej w Karakorum. Polscy himalaiści mieli ruszyć na pomoc rosyjskiemu wspinaczowi, który pozostał na ścianie szczytu Latok I bez sprzętu. Teraz okazuje się, że w akcji nie weźmie udziału Bielecki.

Jak podaje Onet, powołując się m.in. na rosyjski serwis mountain.ru, Aleksander Gukow oraz Siergiej Głazunow wspinali się na Latok I, po jednej z najtrudniejszych grani w całym masywie Karakorum. 25 lipca Głazunow odpadł od ściany i zginął. Jego partner nie dość, że pozostał sam, to jeszcze nie ma sprzętu. Rosjanin nadał komunikat do ekipy, która pozostała w bazie. Przekazał informację o śmierci Głazunowa i poprosił o pomoc, ponieważ sam nie jest w stanie zejść do bazy.

Dwa warianty

Informację o chęci niesienia pomocy potwierdził na Twitterze Andrzej Bargiel. Z kolei reporter "Faktów" Robert Jałocha poinformował, że Bielecki o swoim rzekomym zaangażowaniu w akcję ratunkową dowiedział się z mediów. „Rozmawiałem z Adamem Bieleckim. Adam z Jackiem Czechem pakują bazę pod Gaszerbrumami. Adam nic nie wie o żadnej akcji ratowniczej na Latok I. O swoim udziale dowiedział się z mediów. Plan jest taki ze jutro ekipa Adama rozpoczyna treking powrotny” – napisał na Twitterze.

Ekipa, która pozostała w bazie, poinformowała o dwóch możliwych wariantach. Ratownicy albo zrzucą Gukowowi sprzęt, który umożliwi mu zejście w dół, albo sami go tam ściągną. Dodatkowym utrudnieniem podczas akcji ratunkowej jest obecność na ścianie kamieni i ryzyko wywołania lawiny.

Czytaj także:
Polak zjechał z K2 na nartach! Niesamowity wyczyn Bargiela!

Czytaj także

 0

Czytaj także