Jak podaje agencja Reutera, wycieńczony personel strajkuje z powodu nowego systemu rezerwacji, który ich zdaniem pogarsza funkcjonowanie obiektu. W sierpniu wieżę Eiffla odwiedza średnio 25 tysięcy ludzi dziennie. Turyści muszą liczyć się z monstrualnymi kolejkami, ponieważ część z odwiedzających nabywa bilety w przedsprzedaży na określone godziny. Personel musi zmagać się z narzekającymi klientami i panować nad całym chaosem, który panuje na miejscu.
Związkowcy zaznaczają, że arbitralny wybór generuje ogromne kolejki. Zdaniem pracowników, w przypadku biletów konwencjonalnych oczekiwanie trwa do 3 godzin, natomiast w przypadku biletów na określony przedział czasowy - jedną godzinę. Ponadto zdarzają się sytuacje, gdy osoby z biletami kupionymi w przedsprzedaży jadą na górę niemal pustymi windami, ponieważ nie zabierają one tych osób, którzy nabyli wejściówkę konwencjonalnie.
Wieża Eiffla zamknięta została o 16:00. Nie wiadomo, ile potrwa protest.
Czytaj też:
Szef MSWiA komentuje zatrzymanie marszu ONR. „Powód totalnie od czapy”
