12 ofiar śmiertelnych strzelaniny w Kalifornii. „Po prostu padliśmy na ziemię, słyszeliśmy krzyki”

12 ofiar śmiertelnych strzelaniny w Kalifornii. „Po prostu padliśmy na ziemię, słyszeliśmy krzyki”

Pistolet
Pistolet / Źródło: Fotolia / Autor: bilderstoeckchen / KW
W środę 7 listopada w Thousand Oaks w Kalifornii doszło do strzelaniny. Policja potwierdziła, że jest wiele ofiar śmiertelnych.

Według wstępnych ustaleń do strzelaniny miało dojść około 23.20 w środę 7 listopada w Borderline Bar and Grill w mieście Thousand Oaks, około 65 km od Los Angeles. Amerykańskie media informowały, że w barze przebywało wtedy co najmniej 200 osób. Policja potwierdziła, że jest wiele ofiar śmiertelnych. Zginęło 12 osób, w tym policjant. Jest również wielu rannych. Z informacji służb wynika, że nie żyje także napastnik.

Świadkowie zdarzenia opisali dokładnie całe zajście. Z ich relacji wynika, że sprawca miał oddać kilkadziesiąt strzałów. Ludzie używali krzeseł, by wybijać okna podczas próby ucieczki z miejsca, w którym rozgrywały się tragiczne sceny. Inni chronili się w toaletach. Ze zgromadzonych informacji wynika, że podejrzany mógł użyć granatów dymnych i broni, opisanej przez świadków, jako półautomatyczny pistolet. Mężczyzna, który został ranny, powiedział stacji telewizyjnej KTLA, że strzały brzmiały „jak fajerwerki”. – Po prostu padliśmy na ziemię, słyszeliśmy dużo krzyków – dodał. – Panował chaos – stwierdził.

Czytaj także:
Strzelanina na zajęciach z jogi. Ludzie rzucili się na napastnika. Nie żyją trzy osoby

Czytaj także

 0