10 dni przed Wielkanocą policja ostrzegała, zagrożenie zignorowano. Grupa WTJ stoi za atakami na Sri Lance?

10 dni przed Wielkanocą policja ostrzegała, zagrożenie zignorowano. Grupa WTJ stoi za atakami na Sri Lance?

Choć na razie żadna grupa nie przyznała się do przeprowadzenia zamachów na hotele i kościoły, do których doszło w niedzielę na Sri Lance, to tamtejsze władze wskazują na organizację National Thowheeth Jama'ath jako winną ataków. Jeden ministrów przekazał, ze z NTJ powiązanych było siedmiu zamachowców samobójców.

Obecnie prowadzone są przesłuchania 24 aresztowanych osób. Jak dotychczas żadna z organizacji nie przyznała się do serii zamachów, w których zginęło minimum 290 osób, a około 500 zostało rannych. Minister zdrowia Rajitha Senaratne przekazał jednak, że siedmiu zamachowców powiązanych było z organizacją National Thowheed Jama’ath. – Nie wierzymy, że ataki zostały przeprowadzone przez grupę ludzi wyłącznie z tego kraju. To nie udałoby się bez działania międzynarodowej sieci – podkreślił Senaratne. Z notatki ujawnionej przez ministra telekomunikacji wynika, że 10 dni przed zamachami policja informowała wywiad o niebezpieczeństwie grożącym ze strony właśnie tej organizacji katolikom w trakcie Wielkanocy, ale ostrzeżenia zostały zbagatelizowane.

Premier stwierdził w niedzielę, że on ani inni czołowi członkowie rządu nie zostali poinformowani o zagrożeniu. Jak podkreślił, konieczne jest sprawdzenie, jakie środki bezpieczeństwa zostały podjęte. O międzynarodową pomoc w ustaleniu, kto stoi za zamachami i w ujęciu mocodawców zaapelował prezydent. – Z raportów wywiadu wynika, że za naszymi lokalnymi terrorystami stoją międzynarodowe grupy. Dlatego prezydent zwraca się o pomoc do innych krajów – wyjaśnił rzecznik. Po zamachach na Sri Lance ogłoszono godzinę policyjną, a władze zadecydowały o wprowadzeniu blokady mediów społecznościowych, tłumacząc to zapobieganiem „rozprzestrzeniania się nieprawdziwych informacji”.

Czym jest National Thowheed Jama’ath?

Organizacja NTJ jest mało znana nawet na Sri Lance. W 2016 roku było o niej głośno przy okazji aktów wandalizmu czynionych na pomnikach buddyjskich. Jej sekretarz Abdul Razik aresztowany był w związku z rasizmem. CNN podkreśla jednak, że choć Sri Lanka była przez dekady pustoszona przez wojnę domową, którą zakończono w 2009 roku, to kraju nie dotykał wcześniej na dużą skalę islamski radykalny terroryzm. Katolicy stanowią nieco ponad 6 proc. populacji Sri Lanki. W kraju dominują wyznawcy buddyzmu (70 proc.), hinduizmu (12,6 proc.) i islamu (9,7 proc.)

Zamachy w Wielkanoc

Zamachy na hotele i kościoły zostały przeprowadzone w Niedzielę Wielkanocną. W krótkim odstępie czasu zamachowcy samobójcy dokonali detonacji ładunków w sześciu miejscach, dwie kolejne eksplozje nastąpiły po południu. Około godziny 9 rano zaatakowani zostali uczestnicy nabożeństwa w sanktuarium św. Antoniego w Kolombo, stolicy kraju. W tym samym mieście doszło także do ataków na pięciogwiazdkowe hotele: Cinnamon Grand, Shangri-La Hotel oraz The Kingsbury. Kolejne zamachy miały miejsce w Negobombo w kościele św. Sebastiana oraz w świątyni katolickiej w mieście Batticaloa (Madakalapuwa). Po południu zaatakowany został hotel w mieście Dehiwala-Mount Lavinia. Ostatnia eksplozja miała miejsce w prywatnym domu w dzielnicy Dematagoda w Kolombo podczas operacji policji prowadzonej w związku z zamachami.

Cudzoziemcy wśród ofiar

Wśród 290 ofiar zamachów są zarówno cudzoziemcy, jak i lokalni mieszkańcy. Portal „Daily Mirror” informował o zabitej osobie z Polski, ale MSZ nie potwierdziło oficjalnie tych doniesień. Komunikację z dotkniętym zamachami krajem utrudnia wprowadzenie godziny policyjnej i blokady mediów społecznościowych.

W związku z atakami terrorystycznymi na Sri Lance polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do przebywających w tym kraju Polaków o zachowanie szczególnej ostrożności.

Departament Stanu USA wydał ostrzeżenie dla obywateli w związku z zagrożeniem kolejnymi zamachami. Amerykańska administracja ostrzega turystów przed podróżami na Sri Lankę.

Czytaj także:
Tragedia najbogatszego Duńczyka. Troje jego dzieci zginęło w zamachach na Sri Lance

Źródło: The New York Times / NDTV

Czytaj także

 0