Tragiczna śmierć słynnego DJ-a. Adam Sky miał 42 lata

Tragiczna śmierć słynnego DJ-a. Adam Sky miał 42 lata

Adam Sky
Adam Sky / Źródło: Facebook / Adam Sky
W wieku 42 lat zginął jeden z najpopularniejszych australijskich DJ-ów, Adam Sky.

„Z ogromnym żalem potwierdzamy, że Adam Neat (tak brzmi prawdziwe nazwisko muzyka – red.) uległ śmiertelnemu wypadkowi podczas próby pomocy przyjaciółce, która doznała licznych złamań w sobotę 4 maja 2019 roku na Bali” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na oficjalnym profilu DJ-a na Facebooku. Serwis Nine News podaje, że przyjaciółka i współpracowniczka Australijczyka, Rosjanka Zoja Łukiancewa, spadła z tarasu z wysokości kilku metrów i połamała nogę.

Chcąc udzielić jej pomocy, mężczyzna zbił szklane drzwi oddzielające go od poszkodowanej. 42-latek miał sie przy tym poważnie poranić. Znaleziono go nieprzytomnego, leżącego w kałuży krwi. Jego życia nie udało się uratować. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. Na razie ustalono, że Adam Sky nie znajdował się pod wpływem alkoholu.

Adam Sky w ostatnim czasie koncertował często w Singapurze, a w minionym roku znalazł się na trzecim miejscu najpopularniejszych DJ-ów w Azji.

Czytaj także:
Pożar samolotu po awaryjnym lądowaniu w Moskwie. Zginęło 41 osób

Lista 100 Najbogatszych Tygodnika WPROST

Czytaj także

 1
  • To musi być strasznie niebezpieczna profesja, że w ostatnim czasie odeszło tak wielu didżejów.