Pilot zasnął za sterami samolotu. „Był zmęczony, nie spał od 24 godzin”

Pilot zasnął za sterami samolotu. „Był zmęczony, nie spał od 24 godzin”

Samolot, zdjęcie ilustracyjne
Samolot, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / Jason Leung
Pilot samolotu, który miał wylądować w cieśninie Bassa w Australii zasnął za sterami maszyny. Kiedy się obudził, okazało się, że minął już port lotniczy.

Samolot Piper PA-31 należący do linii lotniczych Vortex Air leciał z Davenport w Tasmanii na King Island w cieśninie Bassa w Australii. Z raportu agencji Australian Transport Safety Bureau wynika, że w pewnej chwili pilot zasnął za sterami samolotu. Był on jedyną osobą, która znajdowała się na pokładzie maszyny. Choć miał włączonego autopilota, sytuacja ta mogła się zakończyć tragicznie.

O tym, że na pokładzie samolotu doszło do nietypowej sytuacji dowiedzieli się inni pilocie oraz wieża kontroli lotów, która próbowała skontaktować się z mężczyzną. Kiedy ten się ocknął zobaczył, że samolot znajduje się blisko 80 kilometrów za lotniskiem. Finalnie samolot szczęśliwie wylądował na King Island.

Choć do zdarzenia doszło na początku listopada, dopiero teraz agencja ujawniła raport w tej sprawie. Z dokumentu wynika, że mężczyzna był bardzo zmęczony, ponieważ nie spał od 24 godzin. Autorzy raportu zasugerowali, aby na przyszłość przed lotami nocnymi piloci w taki sposób układali sobie plany, aby mieć pewność, że są w pełni sił i nie narażą pasażerów na niebezpieczeństwo.

Czytaj także:
Tajemniczy samolot na lotnisku Chopina. Wokół maszyny narosło wiele teorii spiskowych

Czytaj także

 0