Skandal wokół lądowania samolotu w Mińsku. Ryanair: Białoruś wykorzystała pretekst

Skandal wokół lądowania samolotu w Mińsku. Ryanair: Białoruś wykorzystała pretekst

Samoloty Ryanair
Samoloty Ryanair Źródło:Shutterstock / Karol Ciesluk
Oświadczenie po zmuszeniu do lądowania samolotu w Mińsku wydały linie lotnicze Ryanair. Według przewoźnika Białoruś wykorzystała pretekst zagrożenia bombowego, chociaż na pokładzie maszyny nie znaleziono niczego niewłaściwego.

23 maja białoruskie władze wydały nakaz awaryjnego lądowania w Mińsku samolotu linii lotniczych Ryanair, który leciał z Aten do Wilna. Powodem miała być informacja o bombie na pokładzie, która została później zdementowana. W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o rzekomym konflikcie, do którego miało dojść między członkami załogi a grupą pasażerów.

Na pokładzie znajdował się m.in. aktywista Raman Pratasiewicz, który jest oskarżony w sprawie i karnej i umieszczony na liście osób "zaangażowanych w działalność terrorystyczną". Grozi mu nawet kara śmierci. Opozycjonista został zatrzymany po wylądowaniu maszyny. Jak podaje BBC, samolot wyruszył już z lotniska w Mińsku.

Z informacji przekazanych przez ministra spraw zagranicznych Litwy wynika, że na pokładzie jest 171 pasażerów, w tym 94 obywateli Litwy, a także Grecy, Francuzi, Rosjanie, Białorusini, Niemcy, Gruzini oraz czterech Polaków. Były minister Pavel Latushka podał, że z Mińska do Wilna nie dotarło dwóch obywateli Białorusi oraz czterech obywateli Rosji.

twitter

Ryanair: Białoruś wykorzystała pretekst zagrożenia bombowego

W oficjalnym komunikacie irlandzki przewoźnik przekazał, że po tym, jak pojawiła się informacja o potencjalnym zagrożeniu bezpieczeństwa na pokładzie jednego z samolotów przez białoruską kontrolę ruchu lotniczego i po poleceniu skierowania maszyny na lotnisko w Mińsku, nie znaleziono niczego niewłaściwego.

„Białoruś pod pretekstem zagrożenia bombowego zmusiła w niedzielę do lądowania na lotnisku w Mińsku samolot linii Ryanair lecący z Aten do Wilna z opozycyjnym blogerem Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie. Żyjący na emigracji bloger został zatrzymany po przylocie, co skłoniło Litwę do wezwania NATO do reakcji” - napisano w komunikacie.

twitter

Linie lotnicze podkreśliły, że pasażerowi ostali poddani kontroli bezpieczeństwa przez lokalne władze. Przewoźnik przeprosił także za opóźnienie, które nie wynikało z jego winy.

Czytaj też:
Samolot Ryanaira zmuszony do lądowania w Mińsku. Jest reakcja MSZ

Źródło: WPROST.pl